Przemówienie trwało aż 108 minut. Podczas orędzia o stanie państwa Donald Trump przedstawiał wizję „najlepszej gospodarki w historii”, spadek cen benzyny czy spektakularne sukcesy ekonomiczne. Fakty pokazują jednak, że wiele z jego tez było fałszywych i wprowadzało w błąd. Prezydent USA Donald Trump we wtorkowy wieczór wygłosił orędzie o stanie państwa, w którym przedstawił ocenę osiągnięć swojej administracji i wizję dalszych działań.Przemówienie, najdłuższe w historii nowożytnej, trwało około 108 minut i koncentrowało się przede wszystkim na gospodarce. W trakcie wystąpienia głowa państwa broniła swojej dotychczasowej polityki, choć wiele przedstawionych w nim tez okazało się fałszywych bądź wprowadzających w błąd. CZYTAJ WIĘCEJ: „Dokonaliśmy przełomu na wieki”. Przechwałki i groźby w przemówieniu TrumpaManipulacja: Benzyna o poniżej 2,3 dolaraDonald Trump podczas przemówienia chwalił się spadkiem cen benzyny oraz twierdził, że widział w Iowa paliwo po 1,85 dolara za galon. Podkreślał je jako dowód skutecznej polityki energetycznej i korzystnego wpływu na koszty życia Amerykanów.W rzeczywistości żaden stan 24 lutego bieżącego roku nie miał średniej ceny poniżej 2,37 dol., a tylko dwa stany były poniżej 2,5 dol. Choć pojedyncze stacje sprzedają benzynę poniżej 2 dol., zdarzają się one niezwykle rzadko – zaledwie cztery na około 150 tysięcy stacji w całym kraju.Średnia cena benzyny spadła z 3,12 dol. w dniu inauguracji Trumpa do 2,95 dol. W Iowa średnia cena wynosiła 2,57 dol., a stacja przy miejscu, gdzie prezydent wygłaszał orędzie, sprzedawała benzynę po 2,69 dol. za galon. Fałsz: „Sprowadzili na nas najgorszą inflację w historii kraju”Z kolei podczas jednego z poprzednich przemówień Trump twierdził, że odziedziczył po poprzedniej administracji „inflację na rekordowym poziomie” oraz oskarżył Joe Bidena o sprowadzenie „najgorszej inflacji w historii naszego kraju”.Jak jest naprawdę? Roczna stopa inflacji w grudniu 2024 r., ostatnim pełnym miesiącu urzędowania Bidena, wynosiła 2,9 proc., a w styczniu 2025 r., kiedy Trump częściowo objął władzę, była na poziomie 3 proc., natomiast najnowsza ze stycznia 2026 r. spadła do 2,4 proc. Wzrost cen osiągnął 40-letni szczyt 9,1 proc. w czerwcu 2022 r., co pozostawało poniżej historycznego rekordu 23,7 proc. z 1920 r. Pomimo tego, w ciągu ostatnich dwóch i pół roku urzędowania Bidena roczna stopa inflacji gwałtownie spadła, znacząco łagodząc podwyżki.Manipulacja: „Odziedziczyliśmy zastoinową gospodarkę”Prezydent USA stwierdził, iż odziedziczył po administracji Bidena „zastoinową gospodarkę”, która teraz „ryczy, jak nigdy dotąd”. Jednakże dane makroekonomiczne nie potwierdzają gwałtowanego wzrostu od stycznia 2025 roku.Wzrost gospodarczy Stanów Zjednoczonych w 2025 r. wyniósł 2,2 proc., co było niższym wynikiem niż w ostatnim roku urzędowania Bidena – 2,8 proc. Z kolei w tym czasie stopa bezrobocia wzrosła z 4 proc. do 4,3 proc.Analiza innych wskaźników makroekonomicznych, takich jak inflacja, produkcja przemysłowa czy poziom inwestycji również nie wskazuje gwałtownego przyspieszenia gospodarczego. Choć pewne sektory odnotowały krótkoterminowe ożywienie, całościowy obraz gospodarki pozostaje umiarkowany, a tempo wzrostu pozostaje poniżeń oczekiwań przedstawianych przez Trumpa. CZYTAJ TEŻ: Pierwszy pacjent USA. Co naprawdę dolega Donaldowi Trumpowi?Fałsz: „Nie nałożyliśmy podatku na napiwki, podatku od nadgodzin ani od ubezpieczeń społecznych”Trump ponownie fałszywie oświadczył, że zniósł podatek od ubezpieczeń społecznych, przedstawiając go jako spełnienie jednej ze swoich głównych obietnic wyborczych w 2024 r.Natomiast podpisany przez niego pakiet polityki wewnętrznej wprowadził jedynie tymczasowe dodatkowe odliczenie podatkowe w wysokości 6 tys. rocznie dla osób w wieku 65 lat i starszych, przy czym wyższe dochody powyżej 75 000 ograniczają to odliczenie.W związku z tym miliony beneficjentów ubezpieczeń społecznych wciąż będą płacić podatki od świadczeń, a nowe odliczenie nie obejmuje osób poniżej 65 roku życia. Dodatkowo, ulga jest ograniczona czasowo i wygasa w 2028 r,. co oznacza, że nie jest trwałym zniesieniem podatku. Manipulacja: Leki kilkaset procent tańszePodczas opisywania nowej strony internetowej TrumpRx.gov prezydent USA przekonywał, że Amerykanie mogą kupować leki na receptę „za ułamek ceny” w porównaniu z resztą świata, podając procentowe różnice rzekomo sięgające 300-600 proc. W rzeczywistości takie liczby są sprzeczne z realnymi – spadek ceny powyżej 100 proc. oznaczałby, że producenci płacą pacjentom za leki. Zniżki na stronie dotyczą głównie leków na wspomaganie płodności i odchudzanie, które wielu Amerykanów musi kupować z uwagi na fakt, iż ubezpieczenie nie obejmuje ich kosztów. Przykładowo, Cetrotide oferowany jest po 22,5 zamiast 316,12 dolarów – zniżka 93 proc., – natomiast Wegovy kosztuje 149 zamiast 1349 dolarów – zniżka 89 proc.Ponadto wiele z tych leków można kupić w wersjach generycznych w innych aptekach po niższych cenach, a zniżka na TrumpRx.gov obowiązują tylko pacjentów płacących gotówką, a nie osoby korzystające z ubezpieczenia. CZYTAJ TAKŻE: Trump „nieprzewidywalny z wiekiem”. Amerykanie mają duże obawy