Nowy etap postępowania. Prokuratura Regionalna w Białymstoku postawiła zarzut pierwszej osobie – byłemu funkcjonariuszowi BOR – w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w postępowaniach po wypadku premier Beaty Szydło, do którego doszło w Oświęcimiu w 2017 r. Podejrzanemu zarzucono składanie fałszywych zeznań. To wyłączony wątek śledztwa, dotyczący składania nieprawdziwych zeznań przez funkcjonariuszy byłego Biura Ochrony Rządu.Na tym etapie postępowania prokuratura nie informuje o postawie procesowej podejrzanego, ponieważ przesłuchanie odbyło się w trybie niejawnym – poinformował w krótkim komunikacie prok. Marek Bogacewicz z Prokuratury Regionalnej w Białymstoku.W kolejnych dniach śledczy planują przedstawić zarzuty kolejnym ośmiu osobom – siedmiu byłym i obecnym funkcjonariuszom SOP (dawnego BOR) oraz jednej osobie cywilnej. Po zakończeniu tych działań mają zostać przekazane bardziej szczegółowe informacje o zakresie prowadzonego śledztwa.W postępowaniu wszczętym wiosną ubiegłego roku prokuratorzy badają m.in., czy w latach 2017-2023 doszło do przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych podczas prowadzenia postępowania przygotowawczego w Prokuraturze Okręgowej w Krakowie, a następnie w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji oraz w postępowaniu odwoławczym.Wypadek z udziałem Beaty SzydłoŚledztwo dotyczy także samego wypadku z 10 lutego 2017 r. z udziałem pojazdów kolumny rządowej oraz Fiata Seicento, w wyniku którego obrażeń doznali pasażerowie jednego z samochodów oraz ówczesna premier Beata Szydło. Trzeci wątek postępowania obejmuje podejrzenie składania nieprawdziwych zeznań i zatajenia prawdy przez ówczesnych funkcjonariuszy BOR w charakterze świadków, w zakresie okoliczności zdarzenia.Jak informowała białostocka prokuratura przy wszczęciu śledztwa, chodzi m.in. o kwestię używania sygnałów dźwiękowych podczas przejazdu kolumny rządowej. Zeznania funkcjonariuszy BOR stanowiły dowody w śledztwie prowadzonym w Krakowie, a następnie w procesie przed Sądem Rejonowym w Oświęcimiu oraz w postępowaniu odwoławczym przed Sądem Okręgowym w Krakowie.W śledztwie krakowskiej prokuratury kierowca Seicento został oskarżony o nieumyślne spowodowanie wypadku.Umorzenie postępowaniaW połowie marca 2018 r. Prokuratura Okręgowa w Krakowie skierowała do sądu w Oświęcimiu wniosek o warunkowe umorzenie postępowania wobec kierowcy na okres jednego roku próby. W lipcu 2020 r. sąd uznał kierowcę Fiata za winnego nieumyślnego spowodowania wypadku i warunkowo umorzył postępowanie na rok, wskazując jednocześnie, że przepisy naruszył również kierowca BOR. W lutym 2023 r. Sąd Okręgowy w Krakowie utrzymał ten wyrok w mocy.Sprawa wypadku kolumny rządowej w Oświęcimiu została również ujęta w raporcie Prokuratury Krajowej z audytu spraw z lat 2016-2023, w których stwierdzono nieprawidłowości.Czytaj też: Autokar spadł 300 metrów. Wśród zabitych i rannych cudzoziemcy