Atak zakłócił interesy USA. Olha Stefaniszyna, ambasador Ukrainy w USA, poinformowała, że otrzymała oficjalne ostrzeżenie z Waszyngtonu w związku z ukraińskimi atakami na rosyjski port w Noworosyjsku. W nocie dyplomatycznej wyjaśniono, że atak miał zaszkodzić pewnym amerykańskim inwestycjom przebiegającym przez Kazachstan. Stefaniszyna wskazała, że otrzymała oficjalne démarche od Departamentu Stanu USA w sprawie ataku na port w Noworosyjsku. Zaznaczyła, że Waszyngton nie prosił Kijowa o powstrzymanie się od ataków na rosyjską infrastrukturę wojskową i energetyczną.– To (nota dyplomatyczna – przyp. red.) było związane z faktem, że amerykańskie interesy gospodarcze zostały tam naruszone. Zanotowaliśmy to – powiedziała, cytowana przez stację CNN.Dodała, że w nocie Departamentu Stanu zauważono, iż Stany Zjednoczone nie mają obecnie na Ukrainie tak dużych interesów gospodarczych, jak w Kazachstanie. – Jest mi naprawdę bardzo przykro, że przez 35 lat niepodległości Ukrainy, mając tyle szans, nigdy nie doprowadziliśmy się do sytuacji, w której możemy zrobić to samo – skomentowała ambasador Ukrainy w USA.Ambasador Ukrainy liczy na kolejne sankcje na RosjęWezwała przy tym amerykańskie władze do uchwalenia ustawy zaostrzającej sankcje wobec Moskwy. Zaznaczyła, że zwlekanie w tej materii jest postrzegane jako zwycięstwo Kremla. – Jeśli uda nam się nałożyć większe sankcje i wywrzeć większą presję na Rosję, nie będzie ona w stanie wycofać się z negocjacji pokojowych - zaznaczyła.W nocy z 13 na 14 listopada ubiegłego roku ukraińskie bezzałogowe statki powietrzne zaatakowały port i infrastrukturę naftową w Noworosyjsku w kraju krasnodarskim Federacji Rosyjskiej, leżący kilkadziesiąt kilometrów od nielegalnie okupowanego przez Rosjan Krymu. Uszkodzony został skład ropy naftowej, terminal kontenerowy, obiekty nadbrzeżne oraz statek.Portal Ukrainska Pravda podał, że port jest wykorzystywany do transportu rosyjskiej, ale także kazachskiej ropy naftowej. Przeładowuje się tu ponad 2 miliony baryłek ropy dziennie, co stanowi około 5 proc. światowych dostaw morskich. Wielokrotnie był celem nalotów po wybuchu pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Po ostatnim ataku rankiem 14 listopada ubiegłego roku ceny ropy wzrosły o około 2 proc. na skutek obaw o podaż surowca.Stacja CNN zwróciła uwagę, że administracja prezydenta Donalda Trumpa uczyniła inwestycje gospodarcze i energetyczne kluczowym elementem swojej polityki zagranicznej. W ubiegłym roku podpisano z Kijowem „umowę o partnerstwie gospodarczym”, która zapewni Waszyngtonowi dostęp do zasobów mineralnych partnera w zamian za utworzenie funduszu inwestycyjnego na Ukrainie.Czytaj także: Zawyżone kilometry, przemilczane straty. Kreml buduje iluzję siły