Jest śledztwo. Kolumbijskie władze wszczęły dochodzenie po odkryciu śladów kul w poszyciu samolotu linii American Airlines, który poleciał z Medellin do Miami w amerykańskim stanie Floryda. Na szczęście nikt nie ucierpiał w wyniku incydentu. Boeing 737 MAX 8 o numerze bocznym N342SX przyleciał 22 lutego z Miami do Medellin, realizując lot numer AA923. Pozostał przez noc na lotnisku Jose Maria Cordova International i następnego dnia wykonał powrotny rejs AA924. Na lotnisku w Miami wylądował około godziny 10.24.Po wyjściu pasażerów z pokładu technicy linii American Airlines dokonujący rutynowej inspekcji „zidentyfikowały przebicie” na „zespole skrzydła”. Media sprecyzowały, że dziury stwierdzono na prawej lotce, która pełni kluczową funkcję w sterowaniu przechyłem i stabilizacją boczną samolotu.„Samolot został natychmiast wycofany z eksploatacji w celu przeprowadzenia dalszych kontroli i naprawy. Będziemy ściśle współpracować ze wszystkimi odpowiednimi władzami w celu zbadania tego incydentu” – poinformował przewoźnik w oświadczeniu przesłanym stacji ABC News.Boeinga czeka naprawaBoeing z tymczasowymi łatami jeszcze w poniedziałek poleciał na lotnisko Dallas-Fort Worth, gdzie mieści się siedziba American Airlines. Przejdzie tam remont przed powrotem do służby. Sprawdzane będą między innymi instalacja hydrauliczna oraz układy elektryczne. Linie zapewniły, że uszkodzenia nie spowodowało żadnych problemów podczas lotu.Kolumbijskie służby wszczęły śledztwo. Wstępnie przyjęto, że za incydentem stoi jedna z grup przestępczych, ale nie ma jeszcze jednoznacznych ustaleń.Czytaj także: Silnik samolotu rozpadł się w powietrzu. Na pokładzie 80 pasażerów