System kaucyjny kontra przestępcy. Uruchomienie systemu kaucyjnego w Polsce od razu uruchomiło falę oszustw. Przestępcy stosują całą gamę wyłudzeń. Od prymitywnych jak wyciąganie butelek na sznurku, fałszowanie etykiet czy nadużycia przy zbiórce ręcznej po wyrafinowane jak ataki cybernetyczne. W październiku ubiegłego roku ruszył w Polsce system kaucyjny. Zgodne z proekologicznymi przepisami przewiduje, że do napojów w butelkach plastikowych (do 3 l) i metalowych puszkach (do 1 l) doliczana jest kaucja 50 groszy, a do szklanych butelkach wielorazowego użytku (do 1,5 l) – złotówka.Kaucję można odebrać w dowolnym sklepie, bez paragonu, przy kasie albo w specjalnych automatach, które drukują voucher do realizacji przy zakupach. Zgodnie z prawem wprowadzający do obrotu napoje w opakowaniach muszą osiągnąć odpowiednie poziomy ich zbiórki. Do 2028 roku ma być to 77 proc., a potem – 90 proc.Grupy przestępcze wzięły się za butelkomatyPo okresie przejściowym od stycznia system kaucyjny obowiązuje w pełnym zakresie. W pełni rozwinął się również mechanizm oszustw, w które zaangażowały się także zorganizowane grupy przestępcze. Metod jest wiele. Są to choćby nadużycia w zbiórce ręcznej, odpowiadają za nie osoby z wewnątrz systemu.Oszustwo polega zwykle na celowym wprowadzaniu w błąd oprogramowania i fałszowaniu zawartości worków ze zbiórką. Pracownik może wielokrotnie zeskanować jeden i ten sam prawidłowy kod kreskowy, a do plombowanego worka transportowego wrzucić bezwartościowe śmieci.Jest też metoda „na sznurek”. Do szyjki butelki PET oszuści przymocowują cienką żyłkę wędkarską lub wytrzymały sznurek, opakowanie wprowadza się do maszyny, jej czujniki skanują kod kreskowy oraz weryfikują kształt obiektu. Tuż przed wciągnięciem butelki do mechanizmu miażdżącego (kompaktora) wyszarpuje się butelkę. Maszyna nalicza pieniądze, a przestępca przygotowuje się do ponownego oszustwa.Jeżeli butelkomat może przetworzyć 40 opakowań na minutę, nieprzerwany, wielogodzinny proces może teoretycznie wygenerować nawet 9600 złotych zysku w ciągu 8 godzin przy stawce 50 groszy za sztukę – policzył serwis PolskieRadio24.pl. Taka „dniówka” jest jednak bardzo trudna do zarobienia wobec ryzyka wykrycia przez personel sklepu.Cyberprzestępcy kontra system kaucyjnySą też metody znacznie bardziej wyrafinowane. Prym wiodą ataki hakerskie wymierzone w oprogramowanie maszyn i protokoły przesyłania danych. Wykorzystując tanią drukarkę termiczną można wygenerować całkowicie fałszywe, lecz akceptowane przez kasy sklonowane bony o dowolnie wysokim nominale.Metod jest znacznie więcej i wciąż powstają nowe. Wszystkie są niezmiennie surowo karane przez prawo. Artykuł 286 § 1 Kodeksu karnego wskazuje, że oszustwo jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. Prokuratura może zakwalifikować to jako również kradzież z włamaniem na podstawie artykułu 279 § 1 Kodeksu karnego. Za to grozi już nawet 10 lat więzienia.Czytaj także: Kaucja i zwrot bez paragonu. Zielone światło prywatnym systemom butelek