Zobacz materiał „19.30”. Cyfrowy portfel na dokumenty i usługi państwowe, dla znajomych – po prostu, mObywatel. Tych znajomych jest już ponad 11 milionów, bo tylu Polaków korzysta z aplikacji. Pojawiają się nowe funkcjonalności i nowe plotki o rychłym końcu mObywatela, bo na horyzoncie unijne rozwiązanie. Opozycja załamuje ręce nad wygaszaniem polskiej aplikacji, a Ministerstwo Cyfryzacji odpowiada: „nie, nic z tych rzeczy”. – mObywatel, będzie żył. Nie ma żadnych planów wygaszania aplikacji – zapewnił w rozmowie z „19.30” wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski. „mObywatel po pierwsze ma się dobrze, a po drugie trwają intensywne prace nad jej rozwojem. Przed nami nowe dokumenty, nowe usługi” – dodał wiceszef resortu.Opozycja bije na alarmPoseł PiS Janusz Cieszyński uważa, że mObywatel zostanie zlikwidowany. – Ta aplikacja ma dzisiaj być zamykana, wygaszana i zastępowana nową aplikacją – powiedział. Nowa aplikacja rzeczywiście ma się pojawić. Do grudnia bowiem Polska – jak inne kraje Wspólnoty – musi wdrożyć unijne rozporządzenie w sprawie Europejskiego Portfela Tożsamości Cyfrowej. To będzie europejski odpowiednik mObywatela.Jednak wdrożenie nowego rozwiązania nie jest równoznaczna z likwidacją polskiej aplikacji.– Europejski Portfel Tożsamości Cyfrowej stanowi uzupełnienie ekosystemu aplikacji – będzie tym samym, co mObywatel junior dla mObywatela. Na koniec tego roku do rodziny dołączy Europejski Portfel Tożsamości Cyfrowej – wyjaśnił wiceminister Dariusz Standerski.Nowa aplikacja dołączy do mObywatelaWizja europejskiego portfela różni się od naszego rodzimego pomysłu. – Ta nowa aplikacja będzie rzeczywiście bazowała na innych założeniach niż mObywatel. Cele są niejako te same, natomiast format danych jest inny – przechowywanie tych danych jest inne i zdecentralizowanie systemu tutaj robi różnicę – podkreślił ekspert ds. bezpieczeństwa komputerowego Piotr Konieczny z niebezpiecznika.pl. Czytaj również: Nowy fundusz na AI i biotechnologie. Projekt budzi wątpliwościRóżnice – opisane w uzasadnieniu do projektu ustawy wdrażającej – dały pole do interpretacji, że mObywatel odejdzie do cyfrowego lamusa.Były szef resortu cyfryzacji Janusz Cieszyński zaznacza, że chciałby, aby w mObywatelu „został dodany moduł, który będzie odpowiadał właśnie za połączenie z tym węzłem europejskim”.Ekspert ds. bezpieczeństwa wyjaśnił, że takie rozwiązanie jest jak najbardziej możliwe do zrealizowania. – Za ekranem startowym aplikacji można zaszyć wiele tak zwanych backend'ow, które realizują inne zadania. Być może problem jest w certyfikacji, więc my tak naprawdę nie wiemy, na czym te trudności polegają – podsumował Piotr Konieczny.Ta aplikacja jest rozwijana przez kolejne rządy od ponad ośmiu lat. To dziś nie tylko cyfrowe dokumenty w smartfonie – to już także brama do urzędowych usług.– mObywatel to sukces na skalę europejską. Ma wielu ojców i jedenaście milionów użytkowników. Kasowanie go teraz byłoby zmarnowaniem wielu lat wysiłków – podsumował ekspert ds. bezpieczeństwa komputerowego.Czytaj także: Media społecznościowe uzależniają? Facebook zignorował uwagi pracowników