27-latek twierdzi, że zarzuty są bezpodstawne. Achraf Hakimi, marokański piłkarz Paris Saint-Germain, stanie przed sądem pod zarzutem gwałtu na młodej kobiecie, do którego miało dojść w lutym 2023 roku – poinformowały francuskie media. Doniesienia potwierdziła prokuratura w Nanterre. Zawodnik zaprzecza oskarżeniom. Pod koniec lutego 2023 roku 24-letnia wówczas kobieta zgłosiła na komisariacie policji w Val-de-Marne gwałt. Nie złożyła jednak formalnego zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa.Według źródła policyjnego, prawniczka powódki twierdziła, że Achraf Hakimi miał jej klientkę pocałować, dotykać bez jej zgody, a następnie dopuścić się gwałtu.Z kolei zdaniem reprezentującej piłkarza adwokatki Fanny Colin, oskarżenie nastąpiło wyłącznie w oparciu o słowa kobiety, która odmówiła między innymi przeprowadzenia badań lekarskich i testów DNA oraz analizy swojego telefonu komórkowego.Hakimi: Spokojnie czekam na proces„Dzisiaj samo oskarżenie o gwałt wystarczy, aby uzasadnić proces. Spokojnie czekam na ten proces, gdyż pozwoli na publiczne ujawnienie prawdy” – napisał w mediach społecznościowych 27-letni reprezentant Maroka. Podkreślał, że zarzuty są bezpodstawne.Urodzony w Madrycie Hakimi piłkarskie szlify zdobywał w Realu, ale na szersze wody wypłynął w barwach Borussii Dortmund, Interu Mediolan i przede wszystkim PSG, do którego dołączył w 2021 roku. Z ekipą ze stolicy Francji w 2025 roku sięgnął po potrójną koronę, między innymi po raz pierwszy triumfując w Champions League. Z drużyną narodową Maroka dotarł z kolei do półfinału mundialu w Katarze w 2022 roku.Czytaj także: Francuskie śledztwo ws. afery Epsteina. Na celowniku „dostawca” dziewcząt