Sprawdzamy. Od początku pełnoskalowej wojny Władimir Putin przekonuje, że klęska Ukrainy jest kwestią czasu. Analizy Institue for the Study of War wykazują jednak obraz wojny pozycyjnej, kosztownej i dalekiej od strategicznego przełomu. Narracja Kremla coraz wyraźniej zastępuje jej realny obraz. Władimir Putin od początku pełnoskalowej wojny buduje przekaz o nieuchronnym zwycięstwie Rosji nad Ukrainą. Ta narracja dyktatora nie jest jednak odzwierciedleniem sytuacji na froncie, lecz elementem szeroko zakrojonej operacji informacyjnej. Celem jej jest przekonanie Zachodu, że opór Ukrainy nie ma sensu, a dalsze wsparcie dla Kijowa jedynie przedłuża nieuniknione.Kreml systematycznie rozpowszechnia tezę o rzekomym załamaniu się ukraińskiej linii obrony. Dostępne dane geolokalizacyjne oraz analizy niezależnych ośrodków wykazują, że front pozostaje w dużej mierze stabilny.Z kolei rosyjskie postępy mają charakter punktowy i są osiągane ogromnym kosztem. Wojna od dawna ma pozycyjny charakter – bez oznak strategicznego przełomu, który uzasadniałby twierdzenia o rychłej klęsce Ukrainy. Rosja zawyża dane Jednym z kluczowych elementów dezinformujących działań Rosji jest zawyżenie zdobyczy terytorialnych. Dowództwo wielokrotnie ogłaszało zajęcie miejscowości, które w rzeczywistości pozostawały pod kontrolą Ukrainy albo były terenami spornymi. Przykładem była informacja o rzekomym przejęciu Kupiańska – miasta, które nie zostało przejęte przez rosyjskie siły. Ponadto szczególnie wyraźne rozbieżności są widoczne w danych przedstawionych przez rosyjskich wojskowych. Szef Głównego Zarządu Operacyjnego Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej generał Siergiej Rudskoj wielokrotnie informował o setkach zajętych miejscowości i tysiącach kilometrów kwadratowych zdobytych terytorium.20 lutego 2026 r. oświadczył, iż od początku roku wojska rosyjskie zajęły około 900 km kwadratowych i zdobyły 42 wsie, natomiast w 2025 roku ponad 6700 km2 oraz przeszło 300 miejscowości. Jednakże analizy amerykańskiego Institue for the Study of War (ISW), oparte na materiałach wizualnych, wykazują, że rzeczywiste zdobycze były wyraźnie mniejsze.Faktyczne dane wskazują, że od początku bieżącego roku Rosjanie zdobyli 19 miejscowości i 572 km kwadratowych, czyli o 23 miejscowości i 328 km2 mniej niż deklarował Rudskoj. Z kolei w 2025 roku zajęli 252 miejscowości, o około 50 mniej niż deklarowano. Analitycy ponadto oceniają, że siły rosyjskie objęły działaniami jedynie około 7 proc. terytorium Kostiantynówki. W 2026 roku Rosjanie zajęli 99 km kwadratowych i trzy nowe miejscowości, w tym Hulajpole, jednocześnie tracąc całkowicie lub częściowo kontrolę nad 18 miejscowościami w obwodach zaporoskim i dniepropietrowskim, podczas gdy siły ukraińskie odzyskały tam 86 km2. CZYTAJ TAKŻE: Kreml nie nadąża z nowymi rekrutami. Ginie więcej, niż się zaciągaDynamiczna ofensywa oraz nieograniczone zasoby to fałszKreml kreuje również obraz konsekwentnej oraz dynamicznej ofensywy. W rzeczywistości rosyjskie postępy są bardzo ograniczone – w 2025 r. wynosiły średnio kilkanaście kilometrów kwadratowych dziennie, przy wysokich stratach osobowych.Według ISW na każdy kilometr kwadratowy przypadały dziesiątki poległych i rannych rosyjskich żołnierzy. Nieprawdziwe jest także stwierdzenie, jakoby Rosja dysponowała nieograniczonymi zasobami pozwalającymi prowadzić nieustanną wojnę. W styczniu bieżącego roku Moskwa zwiększyła stawkę VAT do 22 proc., by pokryć rekordowe wydatki wojskowe przy malejących dochodach z eksportu ropy i gazu. Z kolei w listopadzie 2025 r. w Rosji zaczęto wyprzedawać rezerwy złota z powodu kurczącego się państwowego funduszu majątkowego. Miesiąc wcześniej rozpoczęto przygotowania do obowiązkowej mobilizacji, a wobec braków kadrowych planowane jest sprowadzenie dziesiątek tysięcy pracowników z Indii. CZYTAJ TEŻ: „Nie możemy być takimi głupcami”. Zełenski ostro o żądaniach RosjiW praktyce rosyjska narracja o „nieuchronnym zwycięstwie” stanowi element wojny informacyjnej.Jej celem jest wykreowanie wrażenia sukcesów militarnych i siły strategicznej w sytuacji, gdy rzeczywiste rezultaty działań zbrojnych nie mają odzwierciedlenia w faktycznych posunięciach.