Dyplomatyczny zgrzyt. Minister spraw zagranicznych Francji Jean-Noel Barrot zapowiedział, że ambasador USA Charles Kushner uzyska bezpośredni dostęp do rządu Francji, gdy wyjaśni swą nieobecność na spotkaniu w MSZ. Kushner został wezwany do resortu po komentarzach administracji USA na temat zabójstwa we Francji aktywisty skrajnej prawicy. Ambasador nie stawił się na spotkanie w MSZ w poniedziałek wieczorem. We wtorek Barrot w rozmowie z radiem FranceInfo powiedział, że jeśli Kushner przedstawi „wyjaśnienia”, to „naturalnie odzyska dostęp do członków rządu”.„Wpłynie na zdolność do pełnienia misji”Minister zaznaczył, że decyzja ambasadora o niestawieniu się na poniedziałkowe spotkanie „wpłynie na jego zdolność do pełnienia misji” we Francji, natomiast „w niczym nie wpłynie na relacje między Francją i Stanami Zjednoczonymi”. Strona francuska chciała na spotkaniu z ambasadorem wyrazić protest przeciw komentarzom władz amerykańskich na temat zabójstwa w Lyonie aktywisty skrajnej prawicy. Kushner nie przyszedł na spotkanie. Agencja AFP, powołując się na źródło dyplomatyczne, podała, że ambasador wyjaśnił nieobecność zobowiązaniami osobistymi, a reprezentował go przedstawiciel ambasady. Francuskie MSZ oświadczyło następnie, że „wobec wyraźnego braku zrozumienia podstawowych oczekiwań misji ambasadora, mającego zaszczyt reprezentować swój kraj”, minister Barrot „zażądał, by nie miał on już bezpośredniego dostępu do członków rządu Francji”.Kmentarz, który rozpętał burzę Ambasador USA został wezwany po tym, gdy Biuro Antyterrorystyczne Departamentu Stanu USA skomentowało na platformie X śmierć 23-letniego Quentina Deranque'a, który zginął w bójce w Lyonie. W komentarzu administracja USA oświadczyła, że „radykalna lewica rośnie w siłę, a jej rola w śmierci Quentina Deranque'a pokazuje, jak duże zagrożenie stwarza dla bezpieczeństwa publicznego”.Charles Kushner, biznesmen i magnat z branży nieruchomości, jest ambasadorem USA w Paryżu od lata 2025 roku. Jest ojcem Jareda Kushnera, męża Ivanki Trump, córki prezydenta USA Donalda Trumpa.Czytaj również: „Broń atomowa dla Kijowa”. Nowa obsesja rosyjskiej propagandy