„Myślę, że nie będzie potrzeby zmiany umowy”. Rzecznik rządu Adam Szłapka ocenił, że po rozłamie w Polsce 2050 i powstaniu stowarzyszenia Centrum nie będą potrzebne ani zmiany umowy koalicyjnej, ani roszady w rządzie. Polityk podkreślił, że najważniejsze jest to, iż oba środowiska – Polska 2050 i Centrum – deklarują poparcie dla rządu. Do środy klub Centrum, który powstał po rozłamie w Polsce 2050, chce złożyć w sądzie dokumenty potrzebne do rejestracji stowarzyszenia. Za budowę struktur odpowiedzialny ma być wiceprezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Robert Gajda, który jest bliskim współpracownikiem minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski, uznawanej za liderkę Centrum.„Nie będzie potrzeby zmian”Rzecznik rządu został zapytany w Radiowej Trójce, czy „stowarzyszenie Centrum będzie podpisywało nową umowę koalicyjną z premierem Donaldem Tuskiem”.– Myślę, że nie będzie potrzeby żadnych zmian umów koalicyjnych ani żadnych roszad w rządzie. Zarówno Polska 2050, jak i Centrum deklarują wprost chęć współpracy w rządzie. Myślę, że nie ma żadnych zagrożeń, żeby ktoś miał się wyłamać z tego – oświadczył Szłapka. Dodał, że z perspektywy rządu najważniejsza jest stabilność większości sejmowej, która – jak zaznaczył – „jest absolutnie niezagrożona”.Decyzje należą do premieraRzecznik rządu, dopytywany, czy brak roszad w rządzie oznacza, że liderka Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz nie otrzyma stanowiska wicepremiera, odparł, że decyzje w tej sprawie podejmuje premier. Klub Centrum powstał w ubiegłym tygodniu. Przystąpiło do niego 15 posłów i trzech senatorów, którzy wcześniej należeli do klubu Polska 2050.Czytaj też: KO na czele sondażu Ipsos. Czołówka mocno ściśnięta