„To tutaj rozmawiałem z prezydentem USA”. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski pokazał wnętrze bunkra, z którego dzwonił do światowych przywódców z prośbą o broń w pierwszych dniach pełnoskalowej rosyjskiej agresji. – Dziś mijają dokładnie cztery lata od momentu, gdy przywódca Rosji Władimir Putin miał zdobyć Kijów w trzy dni. To bardzo wiele mówi o tym, w jaki sposób Ukraina przez cały ten czas walczy – mówił na nagraniu opublikowanym we wtorek. Zełenski pokazał długie korytarze bunkra i biuro, które – jak podkreślił prezydent Ukrainy – nigdy wcześniej nie były publicznie pokazywane. – Teraz są puste, ale na początku wojny były tu setki ludzi. Tutaj był nasz zespół, nasz rząd, dzienne koordynacje z wojskowymi, telefony, szukanie rozwiązań, wszystko, co konieczne, by Ukraina przetrwała. Pracowałem tutaj, a potem wychodziłem na górę, by do was przemawiać – powiedział w nagraniu Zełenski.Biuro w bunkrze przy ulicy Bankowej. To tam odbywały się pierwsze rozmowy z najważniejszymi politykami świata. Tu odbywały się codzienne odprawy wojskowe. – To tutaj rozmawiałem z prezydentem USA Joe Bidenem i właśnie tutaj usłyszałem: „Wołodymyrze, istnieje zagrożenie, musi pan pilnie opuścić Ukrainę. Jesteśmy gotowi w tym pomóc”. A ja odpowiedziałem, że potrzebuję broni, a nie taksówki – wspomina prezydent Ukrainy.Zełenski przyznał, że w pierwszym dniu pełnowymiarowej inwazji wszyscy Ukraińcy odczuwali strach, ale „na jakimś niewidzialnym poziomie wszyscy wiedzieli, że nie mają innej Ukrainy”.– Nasi ludzie nie wywiesili białej flagi – bronili niebiesko-żółtej. A okupanci, którzy spodziewali się, że spotkają się tu z tłumem machającym kwiatami, zamiast tego zobaczyli kolejki w punktach werbunkowych. Nasi ludzie wybrali opór. Nasi wojownicy stali twardo, a cywile bronili miast i wsi, ulic i podwórek. Zwyczajni ludzie, absolutnie, tworząc żywe mury, zatrzymywali kolumny pojazdów wojskowych i wszyscy razem pokazali zagubionej Rosji jedyną słuszną drogę – wspominał pierwsze dni wojny.Zełenski: Chciałbym tu przyjść z prezydentem USA– Bardzo chciałbym któregoś dnia przyjść tu z prezydentem USA. Wiem na pewno: tylko będąc w Ukrainie i widząc na własne oczy nasze życie i naszą walkę, odczuwając emocje naszych ludzi i to morze bólu – tylko tak można zrozumieć, o co naprawdę chodzi w tej wojnie. I przez kogo ona została wywołana. Kto jest tu agresorem. Na kogo należy wywierać presję – podkreślił Zełenski.Ukraiński prezydent podziękował przywódcom państw Europy, USA, Kanady, Japonii i Australii, którzy „wybrali jasną stronę historii – wybrali Ukrainę”. Zełenski zaznaczył, że „to nie jest uliczna bójka”, lecz „atak chorego państwa na suwerenny kraj”. Wskazał, że to Władimir Putin jest przyczyną rozpoczęcia wojny i przeszkodą w jej zakończeniu. – To właśnie Rosję trzeba postawić na swoje miejsce, aby nastał prawdziwy pokój – zaapelował.W ocenie Zełenskiego Rosja nie jest w stanie pokonać Ukrainy na polu walki i dlatego prowadzi „wojnę z blokami mieszkalnymi i elektrowniami”. – Teraz Ukraińcy przeżywają najtrudniejszą zimę w historii. I terror niemal każdej nocy. Nie wiem, kto jeszcze by to wytrzymał, nie załamał się, nie zachwiał. Ukraińcy to robią. To ogromne zmęczenie, bez wątpienia. Jaki inny naród potrafiłby tak wytrwać? Pomimo wojny, wszystkich ataków i prób – zwyciężać zło, pokonywać zwątpienie i rozpacz. I trwać. I trwać w jedności – mówił prezydent.„Ukraińcy odbudowują się po kolejnych atakach”Dodał, że Ukraińcy osiągają rezultaty w wielu dziedzinach – odbudowują się po kolejnych atakach i za każdym razem uzupełniają zapasy rakiet do obrony przeciwlotniczej.– Rozmawiać ze światem jak równy z równym. Zdobyć status kandydata do UE, sprowadzać do domu tysiące naszych jeńców. I każde międzynarodowe forum – od Davos po ONZ – czynić proukraińskim. Sprawiać, by głos Ukrainy był donośny w świecie donośny – wygrywać Eurowizję, zdobywać Oscara i BAFTA, być absolutnymi mistrzami świata w boksie i dowodzić, że Ukraińcy mają honor najwyższej próby – znacznie cenniejszy niż jakiekolwiek złoto tego Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, pozbawionego kręgosłupa moralnego – podkreślił.W ocenie prezydenta właśnie z takich małych zwycięstw składa się wielka Ukraina. – Wielka, bo ma was. Ludzi, którzy inspirują planetę – podsumował Zełenski.Czytaj także: Zełenski wbija szpilę Putinowi. „Ma niewiele czasu”