Jego brat jechał z narkotykami. Bellarmine Chatunga Mugabe, najmłodszy syn byłego prezydenta Zimbabwe Roberta Mugabe, stanął w poniedziałek przed sądem w Republice Południowej Afryki. Prokuratura przedstawiła mu zarzut usiłowania zabójstwa po tym, jak w ubiegłym tygodniu w jego domu w Johannesburgu postrzelono ogrodnika. Do incydentu z użyciem broni palnej doszło w ubiegły czwartek na terenie posiadłości Bellarmine'a Chatungi Mugabego w dzielnicy Hyde Park w Johannesburgu, zamieszkałej przez elitę.Zatrudniony ogrodnik został postrzelony podczas „kłótni”, choć śledczy twierdzą, że motywy pozostają niejasne. Wiadomo, że poszkodowany trafił do szpitala. Media nie precyzują, w jakim jest stanie.29-letni Bellarmine Chatunga Mugabe i jego 33-letni kompan Tobias Mugabe Matonhodze stanęli w poniedziałek przed w Sądem Rejonowym w Alexandrze. Młodszy mężczyzna ma postawiony zarzut usiłowania zabójstwa.Policja nie odzyskała broni MugabegoOskarżeni mogą również usłyszeć zarzuty utrudniania pracy wymiaru sprawiedliwości, gdyż policja wciąż nie odzyskała broni, której prawdopodobnie użyto w strzelaninie, oraz nielegalnego posiadania broni palnej. Kolejna rozprawa ma się odbyć 3 marca. Prawnicy Mugabego mają złożyć formalny wniosek o zwolnienie ich klienta za kaucją.Bellarmine Chatunga Mugabe przeniósł się z Zimbabwe do RPA, gdzie wiedzie beztroskie życie imprezowicza. Chętnie chwali się bogactwem w mediach społecznościowych. Potrafił opublikować w internecie film, na którym rozbawiony oblewa wart 60 tys. dolar. zegarek szampanem za 300 dol., opowiadając, że tak się robi, gdy „ojciec rządzi krajem”.1 lipca ubiegłego roku został oskarżony o dowodzenie grupą zbrojną, która zaatakowała pracowników kopalni w pobliżu rodzinnej posiadłości w Mazowe.Mubage junior jechał pod prąd z narkotykamiTakże jego starszy o cztery lata brat Robert Mugabe junior często wchodzi w zatargi z prawem, choć nie ponosi za to konsekwencji. W 2023 roku został aresztowany za rzekome uszkodzenie mienia i oplucie policjanta. Wówczas udało mu się wywalczyć ugodę pozasądową. W październiku ubiegłego roku został aresztowany i oskarżony o posiadanie narkotyków. Zatrzymano go, gdy jechał drogą jednokierunkową pod prąd w stolicy Zimbabwe Harare.Ich ojciec Robert Mugabe rządził Zimbabwe przez prawie cztery dekady, tworząc brutalną dyktaturę. Doprowadził kraj do ruiny gospodarczej i demograficznej, podczas jego rządów uciekła jedna czwarta mieszkańców. Gdy obejmował władzę w 1980 roku przeciętna długość życia wynosiła około 60 lat – w 2006 roku skróciła się ona do 37 lat dla mężczyzn i 34 lat dla kobiet. Efektem jego rządów są też epidemie HIV, cholery, malarii czy gruźlicy.W 2017 roku został zmuszony do ustąpienia ze stanowiska w wyniku wojskowego zamachu stanu, zmarł w Singapurze w 2019 roku w wieku 95 lat. Relacje jego rodziny i kolejnego prezydenta Emmersona Mnangagwy pogorszył się po obaleniu Mugabego. Sam Mugabe junior symbolicznie pojednał się z partią jego ojca przejętą przez Mnangagwę, Afrykańskim Narodowym Związkiem Zimbabwe – Frontem Patriotycznym (ZANU-PF), biorąc udział w wiecu w 2022 roku. Czytaj także: Odurzony syn dyktatora jechał pod prąd. Miał przy sobie narkotyki