Większość udziałów mają Rosjanie. Grupa Unimot, specjalizująca się w hurtowej sprzedaży oleju napędowego oraz dystrybucji pozostałych paliw płynnych, jest zainteresowana przejęciem udziałów koncernu Shell w rafinerii PCK Schwedt – donosi niemiecki dziennik „Berliner Zeitung”. O rozmowach z potencjalnymi inwestorami z Polski poinformowała starosta powiatu Ueckermarck Karina Doerk w sprawozdaniu dla rady powiatu. Wskazała, że grupa Unimot jest zainteresowana przejęciem udziałów w rafinerii, należących do koncernu Shell. Brytyjczycy są obecnie właścicielami 37,5 proc. udziałów w PCK Schwedt.Jej większościowym udziałowcem jest rosyjski koncern naftowy Rosnieft, który ma 54 proc. udziałów. Po pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę i wprowadzeniu zachodnich sankcji na import rosyjskiej ropy, niemiecki rząd ustanowił zarząd powierniczy nad spółką Rosnieft Deutschland, który jest przedłużany co pół roku. Nad rafinerią ciąży jednak widmo objęcia jej sankcjami USA, dotyczącymi rosyjskich koncernów naftowych. Jak donosi „Berliner Zeitung”, Doerk określiła sytuację rafinerii jako bardzo trudną, a amerykańskie sankcje byłyby potężnym ciosem. Za „pozytywną wiadomość” uznała ona to, że zgłosił się polski inwestor, który chce nabyć udziały Shell i podczas rozmów miał zadeklarować, że w przypadku nabycia pakietu założyłby oddział w Schwedt.Cel strategiczny grupy UnimotGrupa Unimot, importer paliw, oświadczyła w odpowiedzi na pytanie Deutsche Welle, że nie będzie „dodatkowo komentować” najnowszych doniesień w sprawie możliwości nabycia udziałów w rafinerii w Schwedt. Dodała jednocześnie, że aktualne pozostaje stanowisko z września 2023 roku, w którym wskazuje między innymi, że realizuje swój cel strategiczny, jakim jest dywersyfikacja działalności i źródeł przychodów poprzez sukcesywne poszerzanie łańcucha wartości – także dzięki fuzjom i przejęciom.„Obecnie nie ma jednego sprecyzowanego kierunku dywersyfikacji biznesu lub projektu, który byłby na takim etapie zaawansowania, aby można było na jego temat przekazać informacje niewprowadzające w błąd opinii publicznej. Wszystkie projekty znajdują się w fazie szczegółowych analiz” – przekazano DW w oświadczeniu. Jednocześnie, jak dodano, prowadzone analizy „nie wykluczają ekspansji zagranicznej Grupy na kraje ościenne, w zależności od sytuacji rynkowej i geopolitycznej”. Berliński dziennik przypomina, że niemiecki rząd prowadzi obecnie rozmowy z Waszyngtonem o przedłużeniu obowiązującego do końca kwietnia wyłączenia spółki Rosnieft Deutschland spod sankcji USA. Sankcje te zakazują w praktyce wszelkich kontaktów gospodarczych z koncernami Rosnieft i Łukoil oraz ich spółkami zależnymi – nie tylko dla przedsiębiorstw amerykańskich, ale również dla zagranicznych banków lub partnerów biznesowych, którzy mają powiązania z podmiotami objętymi sankcjami.Pod koniec października ubiegłego roku roku rząd USA uznał, że Rosnieft Deutschland, będąca pod zarządem powierniczym niemieckiej Federalnej Agencji ds. Sieci, jest całkowicie oddzielona od macierzystej spółki w Rosji, dlatego jak dotąd nie objęły jej nowe sankcje.Strategiczne znaczenie rafinerii PCK SchwedtJak ocenia „Berliner Zeitung”, w dyskusji o przyszłości PCK Schwedt „istotną rolę odgrywają także względy militarne”. „Rafineria zapewnia także zaopatrzenie dla wschodniej flanki NATO, Polski i – pośrednio – Ukrainy. Wejście polskiego inwestora może wskazywać, że jej znaczenie strategiczne pozostaje niezmienne. Nie wiadomo natomiast, czy znaleziono potencjalnych nabywców dla udziałów Rosnieftu” – podkreślono w artykule.Zwrócono uwagę, że polityk Zielonych i były wiceminister gospodarki Michael Kellner opowiedział się za wywłaszczeniem rosyjskiego koncernu. – Trzeba znaleźć sensownego nabywcę, wyrzucić Rosjan – i wówczas zniknie problem amerykańskich sankcji oraz zarządu powierniczego – powiedział Kellner w rozmowie ze publicznym nadawcą MDR.Rafineria PCK Schwedt znajduje się około kilka kilometrów od granicy z Polską, samo miasto leży na Odrą. Obecnie zaopatruje się w ropę głównie poprzez porty w Rostocku, Gdańsku i importując ropę z Kazachstanu (przez rurociąg „Przyjaźń”). W marcu ubiegłego roku premier Brandenburgii Dietmar Woidke oświadczył, że „chętnie widziałby powrót ropy z Rosji”.Na początku grudnia ubiegłego roku w rafinerii PCK Schwedt doszło do awarii i dużego wycieku ropy w wyniku prac remontowych. Czytaj także: Udziały Rosnieftu zostaną sprzedane Polsce?