Nowa wojna handlowa? W reakcji na kolejne zmiany decyzji podejmowanych przez prezydenta USA Donalda Trumpa, Parlament Europejski analizuje możliwość wstrzymania procesu ratyfikacji umowy handlowej z Waszyngtonem. Z kolei Komisja Europejska zaapelowała o „przewidywalność i pewność prawną” w relacjach transatlantyckich. W opublikowanym komunikacie Komisja Europejska domaga się szczegółowych informacji na temat dalszych kroków Stanów Zjednoczonych po orzeczeniu Sądu Najwyższego dotyczącym ustawy o nadzwyczajnych uprawnieniach gospodarczych. Bruksela podkreśla, że europejscy eksporterzy muszą mieć zagwarantowane równe traktowanie oraz stabilne warunki prowadzenia działalności.Komisja zaznaczyła również, że cła wprowadzane w sposób nieprzewidywalny destabilizują globalne rynki i zwiększają niepewność w międzynarodowych łańcuchach dostaw. Czytaj także: Marszałek Sejmu z wizytą w Kijowie. „Pomożemy wam w wejściu do UE”PE: potrzebne jasne zobowiązania USAPrzewodniczący komisji handlu Parlamentu Europejskiego Bernd Lange zapowiedział, że na nadzwyczajnym posiedzeniu zaproponuje zawieszenie prac nad tzw. Porozumieniem Turnberry.Polityk ocenił sytuację jako „czysty chaos taryfowy” i wezwał do uzyskania kompleksowej analizy prawnej oraz jednoznacznych gwarancji ze strony USA. Wcześniej komisja handlu PE wstrzymała działania w odpowiedzi na wypowiedzi Trumpa dotyczące możliwej aneksji Grenlandii.Czym jest Porozumienie Turnberry?Wynegocjowane w ubiegłym roku porozumienie między administracją Donalda Trumpa a przewodniczącą KE Ursulę von der Leyen przewiduje m.in. 15-procentowe cło na większość towarów eksportowanych z UE do USA oraz zniesienie ceł na amerykańskie produkty wprowadzane na rynek unijny.Jednocześnie Stany Zjednoczone miałyby utrzymać 50-procentowe taryfy na europejską stal i aluminium. Choć warunki umowy były oceniane jako niekorzystne dla UE, Bruksela zaakceptowała je w nadziei na uniknięcie otwartego konfliktu handlowego i utrzymanie wsparcia USA w kwestiach bezpieczeństwa, zwłaszcza w kontekście wojny w Ukrainie.Czytaj także: Zacharowa o Zełenskim: zaczął wyzywać, powiedział, że nie będzie negocjacjiHuśtawka celna w Białym DomuW piątek (20 lutego) Donald Trump ogłosił wprowadzenie 10-procentowych ceł na towary ze wszystkich państw świata. Decyzja miała być odpowiedzią na wcześniejszy wyrok amerykańskiego Sądu Najwyższego, który unieważnił większość taryf wprowadzonych w 2025 roku.Biały Dom poinformował, że prezydent podpisał proklamację w sprawie tymczasowej opłaty importowej, która ma wejść w życie 24 lutego. Już dzień później Trump ogłosił jednak zmianę decyzji – po „wnikliwej analizie” stawka została podniesiona z 10 do 15 procent.Nagłe zwroty w polityce celnej Waszyngtonu wywołały w Europie obawy o stabilność relacji handlowych i przyszłość wynegocjowanej umowy.Czytaj także: To jego śmierć rozpętała piekło w Meksyku. Kim był „El Mencho”?