W teście pomogła Białoruś. Z ustaleń ukraińskich dziennikarzy wynika, że dziesiątki rosyjskich dronów, które we wrześniu 2025 roku wleciały do Polski, nie pojawiły się nad naszym krajem przypadkowo. Rosjanie, przy pomocy Białorusinów, sprawdzali możliwości odcięcia Ukrainy od dostaw zachodniego sprzętu. „Wtargnięcie dronów do Polski (...) było elementem testowania nowej taktyki i możliwości białoruskiej infrastruktury, aby zaplanować operacje uderzeń na szlaki logistyczne na terytorium Ukrainy, ale także Polski, tak, aby odciąć Ukrainę od dostaw zachodniego uzbrojenia” – czytamy w opracowaniu ukraińskiego serwisu InformNapalm. Portal przypomniał, że jeszcze we wrześniu 2025 r. informacje na ten temat przekazano krajom NATO.Śledztwo przeprowadzone w Ukrainie dotyczyło pomocy, jakiej strona białoruska udziela Rosji w związku z atakami rosyjskich dronów na Ukrainę, w tym w zakresie wykorzystania cywilnej infrastruktury telekomunikacyjnej, przede wszystkim masztów telefonii komórkowej. Te ostatnie pozwalają na sterowanie dronami i precyzyjne uderzenia na cele w pobliżu północnej i zachodniej granicy Ukrainy.Białoruś i Alaksandr Łukaszenka aktywnie wspierają RosjęW minioną środę Ukraina wprowadziła sankcje wobec przywódcy Białorusi Alaksandra Łukaszenki i wezwała kraje zachodnie do podjęcia podobnych decyzji. Była to odpowiedź na działania Mińska, obejmujące nie tylko wsparcie aktywności rosyjskich bezzałogowców, ale także działalność przedsiębiorstw sektora zbrojeniowego, realizujących produkcję na rzecz rosyjskiej armii, oraz udział strony białoruskiej w bezprawnej deportacji ukraińskich dzieci do Rosji. W nocy z 9 na 10 września 2025 r., w trakcie nocnego ataku Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, w przestrzeń powietrzną Polski wtargnęło około 20 rosyjskich dronów. Część z nich została zestrzelona przez polskie i sojusznicze samoloty myśliwskie. Wojskowi i przedstawiciele MON zwracali później uwagę, że zestrzeliwanie tanich dronów kosztującymi miliony dolarów rakietami, zaprojektowanymi do zwalczania np. wrogich samolotów, jest nieekonomiczne i nieefektywne. Pod koniec stycznia Ministerstwo Obrony Narodowej przedstawiło założenia i elementy systemu SAN, który ma chronić przed atakami bezzałogowców.Zobacz także: Rosyjskie drony nad Polską. „Sytuacja jest poważna”