W skład grupy wchodzili pseudokibice Legii. Ponad 300 policjantów wzięło udział w akcji przeciwko gangowi, który m.in. handlował substancjami odurzającymi w „zagłębiu narkotykowym” w rejonie ulic Brzeskiej, Ząbkowskiej, Małej i Inżynierskiej w Warszawie. Grupa, w skład której wchodzili pseudokibice Legii Warszawa, sprzedała co najmniej tonę substancji odurzających, głównie mefedronu, marihuany i kokainy. Od ponad dwóch lat policja toczy walkę z dilerami narkotyków, którzy działają w starych kamienicach w rejonie ulic Brzeskiej, Ząbkowskiej, Małej i Inżynierskiej na warszawskiej Pradze‑Północ. Używki – głównie syntetyczne katynony (mefedron, klefedron i klofedron), marihuana, amfetamina oraz kokaina – sprzedawane są niemal jawnie. Handlarze mają skrytki z narkotykami w piwnicach czy pustostanach, a dostawy ogłaszają, wypuszczając w powietrze fajerwerki. Niemal jak w opanowanym przez Camorrę Neapolu. Stołeczną Pragę-Północ nazywa się „zagłębiem narkotykowym” lub „polskim Bronxem”. Mundurowi dokonują tam regularnych nalotów, ale dilerzy nie dają za wygraną. W razie problemów przenoszą się do kolejnych budynków lub na sąsiednie ulice. Trafiają za kratki, spędzają jakiś czas w areszcie, a potem wracają do handlowania. Handel narkotykami jest dla przestępców wyjątkowo opłacalnyJeden z członków tzw. gangu „Śledzia”, wyjaśniał w śledztwie, jak bardzo dochodowy jest ten interes. – W bramie przy ulicy Kowieńskiej dziennie sprzedawano: 200 porcji heroiny o wadze 0,2 grama za 50 zł, 200 porcji mefedronu po 30 zł, 50 porcji marihuany po 50 zł, 20 półgramowych porcji amfetaminy po 40 zł i 5 porcji kokainy po 80 zł – wyliczał. Warto dodać, że „mefedron” w hurcie jest sprzedawany po 8-10 złotych za gram. Ten sam narkotyk dilerzy sprzedają za 30 do 50 złotych. Czytaj także: Handlarze narkotykami stracili magazyn ze 130 kg towaru [WIDEO]Narkokibole z praskich bram Od kilku miesięcy funkcjonariusze CBŚP pod nadzorem Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga przygotowywali się do uderzenia w gang, który m.in. handlował narkotykami w „zagłębiu” na stołecznej Pradze lub zaopatrywał lokalnych dilerów. Funkcjonował on także w innych dzielnicach stolicy i jej okolicach. – Działająca od listopada 2024 roku grupa zarówno dystrybuowała, jak i produkowała znaczne ilości narkotyków. Według ustaleń śledczych wprowadziła ona do obrotu co najmniej tonę różnego rodzaju substancji odurzających – wyjaśnia kom. Krzysztof Wrześniowski, rzecznik prasowy CBŚP Trzon rozpracowywanej grupy stanowili pseudokibice stołecznej Legii. Nie były to jednak ludzie powiązani z chuligańskim gangiem-bojówką „Teddy Boys 95”, raczej kibolskie „doły”, wykorzystujące stadionowe kontakty. Czytaj także: Narkotykowy magazyn w mieszkaniu nastolatkaWiadomo, że jednym z liderów gangu był doświadczony „chemik” (z bogatą przeszłością kryminalną), którego specjalnością było „gotowanie” cracku z kokainy. To jeden z najszybciej i najsilniej uzależniających narkotyków. Setki policjantów przeciwko gangowi W ostatnich dniach doszło do uderzenia we wspomnianą grupę. W operacji tej uczestniczyło ponad 300 funkcjonariuszy, w tym Centralnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji „BOA”, Samodzielnych Pododdziałów Kontrterrorystycznych Policji z Białegostoku, Kielc, Lublina i Warszawy oraz zespołów bojowych CBŚP. Zatrzymano 23 osoby. Wśród nich są dwaj liderzy gangu i wspomniany „chemik”. Niejako przy okazji ujęto sześć osób, które były poszukiwane listami gończymi w innych sprawach. Podczas przeszukań funkcjonariusze zabezpieczyli około 80 tysięcy złotych w gotówce oraz narkotyki. Podejrzanym przedstawiono zarzuty m.in. kierowania i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, a także produkcji i wprowadzania do obrotu znacznych ilości narkotyków. Decyzją sądu 16 osób zostało aresztowanych. Akcja była poważnym ciosem w lokalny rynek narkotykowy, ale śledztwo trwa. Funkcjonariusze zapowiadają kolejne zatrzymania. Czytaj także: CBŚP rozbiło laboratorium, przejmując pół tony „kryształu”