Terror Putina. Sprawcy zostali zwerbowani przez Telegram, a organizacja zamachu jest rosyjska – oświadczył Wołodymyr Zełenski, odnosząc się do zamachu terrorystycznego we Lwowie, w którym zginęła 23-letnia policjantka, a 25 innych osób odniosło rany. Prezydent Ukrainy ostrzegł, że według informacji wywiadowczych, „Rosjanie będą kontynuować takie ataki”. „Okoliczności tego ataku terrorystycznego są obecnie w pełni analizowane. Wiele faktów już ustalono. Sprawcy zostali zwerbowani przez Telegram, a organizacja zamachu jest rosyjska” – powiedział prezydent Ukrainy w wieczornym przemówieniu opublikowanym w Telegramie. Zełenski zaznaczył, że Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, Policja Narodowa i Służba Bezpieczeństwa Ukrainy przedstawią społeczeństwu szczegóły śledztwa. Polecił też służbom opracować działania zapobiegające podobnym przestępstwom. Według prezydenta, ukraińscy funkcjonariusze mają już doświadczenie w przeciwdziałaniu takim rekrutacjom i „dziesiątki podobnych sytuacji zostało powstrzymanych”. Zaznaczył, że konieczne jest większe zaangażowanie społeczności lokalnych, władz i instytucji państwowych, by ograniczyć rosyjskie możliwości organizowania zamachów i sabotażu w ukraińskim zapleczu. „Mamy dane wywiadowcze, że Rosjanie planują kolejne takie ataki. Potrzebna jest większa ochrona dla ludzi” – dodał prezydent. Czytaj także: Zamach terrorystyczny we Lwowie. Domniemana sprawczyni zatrzymanaPodwójna zasadzka W niedzielę 22 lutego około godziny 00:30 na numer alarmowy zadzwoniła osoba z informacją o włamaniu do sklepu na ul. Danyłyszyna, niedaleko centrum handlowego Magnus, we Lwowie. Gdy na miejscu pojawił się patrol, doszło do wybuchu. Na miejsce dotarła kolejna załoga policji, aby pomóc poszkodowanym. Wtedy eksplodował drugi ładunek wybuchowy. Zginęła 23-letnia policjantka, a 25 innych osób zostało rannych. Jak poinformowała Prokuratura Generalna Ukrainy, ładunki wybuchowe domowej roboty, zostały podłożone w sobotę 21 lutego w godzinach 23:00-23:30 przez 33-letnią mieszkankę Kostopola w obwodzie rówieńskim. Kobieta uciekła z miejsca zasadzki taksówką. Najprawdopodobniej ładunki zostały odpalone zdalnie. Kobieta została zatrzymana kilka godzin później. Usłyszała zarzut dokonania aktu terrorystycznego. Telefon ze zgłoszeniem włamania wykonała osoba z obwodu charkowskiego, która została już ustalona przez śledczych. Mer Lwowa Andrij Sadowy poinformował, że obecnie w szpitalach przebywa 12 osób poszkodowanych w zamachu, z czego dwie są w stanie ciężkim. Czytaj także: 23-latek wysadził się na peronie kolejowym. Zabici i ranni