Dramat na sesji w Radomiu. W sobotę zmarł Jan Pszczoła, wieloletni radomski radny związany z Nową Lewicą. Dzień wcześniej odbyła się sesja rady miejskiej. W jej trakcie doszło do kłótni i słownych ataków. Po tych ekscesach z sali samorządowca zabrało pogotowie. Piątkowa sesja została zwołana na wniosek radnych PiS, którzy domagali się potępienia władz miasta za zorganizowanie potańcówki „w stylu PRL” na rozpoczęcie obchodów 50. Rocznicy Czerwca'76.Radny Jan Pszczoła zabrał głos jako ostatni. Po zakończeniu posiedzenia część zgromadzonych na sali ludzi zaczęła skandować hasło „Precz z komuną”. Niektórzy bezpośrednio atakowali słownie 78-letniego samorządowca, który nagle poczuł się źle i został przewieziony karetką do szpitala. Samorządowiec doznał wylewu, jego stan od początku był określany jako ciężki.W sobotę w mediach społecznościowych ukazały się wpisy m.in. prezydenta Radomia, wicewojewody mazowieckiego, którzy wyrazili swój sprzeciw wobec hejtu i słownej agresji podczas debat publicznych.Ofiara narastającej brutalizacji życia publicznego– To ogromna strata dla naszej wspólnoty samorządowej i całego Radomia. Odszedł człowiek, który przez lata z oddaniem i zaangażowaniem pracował na rzecz mieszkańców naszego miasta. Był radnym, ale przede wszystkim był dobrym, życzliwym człowiekiem, otwartym na rozmowę, gotowym do współpracy ponad podziałami. Jego głos w dyskusjach był zawsze wyważony, merytoryczny i pełen szacunku dla innych – podkreślił prezydent Radomia Radosław Witkowski.W niektórych wpisach informujących o śmierci radnego nawiązywano do sytuacji na sesji. Nowa Lewica Radom napisała: „boleśnie przyjmujemy fakt, że (Jan Pszczoła – red.) stał się ofiarą narastającej brutalizacji życia publicznego – fali pogardy i słów, które nigdy nie powinny paść. Żadna różnica poglądów nie usprawiedliwia poniżania, ani odbierania drugiemu człowiekowi elementarnego szacunku”.Zobacz także: Napad na działaczy PO. Pomagali Trzaskowskiemu w kampanii