Wstydzą się skojarzeń z Andrzejem. Sherry Senis, burmistrz gminy Selwyn w prowincji Ontario w Kanadzie, poleciła pracownikom lokalnych władz rozpoczęcie procesu zmiany nazwy maleńkiej Wyspy Księcia Andrzeja, położonej nad rzeką Otonabee – podały brytyjskie media. To kolejny skutek ujawnienia akt Epsteina. Rzeka Otonabee przepływa przez miejscowość Lakefield. Były książę uczęszczał do tamtejszej Lakefield College School przez dwa semestry w 1977 r., w ramach programu wymiany uczniów. Sąsiednia wyspa Gordonstoun została z kolei nazwana na cześć szkockiej szkoły z internatem, do której chodził Andrew, a także liczni członkowie rodziny królewskiej. Jej nazwa również ma zostać zmieniona.„Rada Selwyn poleciła pracownikom zbadanie formalnych procedur wymaganych do zmiany nazw wysp Prince Andrew i Gordonstoun, które znajdują się na terenie gminy Selwyn” – zapowiedziała Senis w oświadczeniu.Wyspa Księcia Andrzeja: Kanadyjczycy chcą zmienić nazwęProces ma potrwać kilka miesięcy i wymaga złożenia formalnego wniosku do Rady ds. Nazw Geograficznych Ontario.Były książę Andrzej, obecnie znany jako Andrew Mountbatten-Windsor, został aresztowany w czwartek pod zarzutem nadużycia stanowiska publicznego, ale po ponad 10 godzinach został zwolniony na czas dalszego dochodzenia, bez postawienia zarzutów.Czytaj także: Kara za kurz na zdjęciu dyktatora. Wielka mobilizacja w Korei PółnocnejPowodem aresztowania były podejrzenia, że w czasie, gdy Andrzej był specjalnym wysłannikiem Wielkiej Brytanii ds. handlu, przekazywał poufne informacje Jeffreyowi Epsteinowi, nieżyjącemu już skompromitowanemu finansiście, z którym się przyjaźnił.Koniec jakichkolwiek szans na zostanie królem? Brat Karola III może zostać usunięty z linii sukcesji Andrew Mountbatten-Windsor jesienią ubiegłego roku został pozbawiony wszystkich tytułów, ale nadal jest ósmy na liście sukcesji do tronu – za księciem Williamem, trójką jego dzieci, księciem Harrym i dwójką jego dzieci.Wiele wskazuje jednak na to, że usunięcie Andrzeja z tej listy jest tylko kwestią czasu. Taki ruch rozważa bowiem brytyjski rząd. Pałac Buckingham ogłosił już, że nie będzie stawać na przeszkodzie, jeśli parlamentarzyści zdecydują się przegłosować taką uchwałę.Brytyjski minister obrony powiedział BBC, że decyzja, która odebrałaby Andrzejowi możliwość bycia królem, byłaby „właściwą rzeczą do zrobienia”, niezależnie od wyników policyjnego śledztwa.Czytaj także: Kwota nie powala. Zarządcy majątku Epsteina wypłacą odszkodowania ofiarom