Donald Trump „jest ciekaw”. Szanse na to, że konflikt USA z Iranem uda się rozwiązać na drodze pokojowej, są coraz mniejsze. Steve Witkoff stwierdził, że prezydent Donald Trump „jest ciekaw”, dlaczego Teheran jeszcze nie skapitulował. Były agent CIA John Kiriakou ujawnił, iż Biały Dom ustalił datę ataku na najbliższy poniedziałek (23 lutego) lub wtorek. Kumulacja wojsk amerykańskich wokół Iranu sugeruje, że przygotowania do ataku idą pełną parą. Tylko w ciągu ostatnich kilkunastu godzin co najmniej 10 samolotów transportowych C-17A Globemaster III Sił Powietrznych USA przelatywało (zgodnie ze wskazaniami flightradarów) nad Europą. Większość tych lotów miała miejsce z Fort Hood w Teksasie i – zdaniem analityków – prawdopodobnie była związana z transferem dodatkowych systemów obrony powietrznej na Bliski Wschód.Znana data ataku USA. Iran „dla zmyłki” dostał czas do namysłu?John Kiriakou, były oficer CIA, autor książek i dziennikarz ujawnił w podcaście Juliana Doreya, że od inwazji na Iran mogą dzielić nas już tylko godziny.– Mam przyjaciela, byłego oficera CIA, który był dziś rano w Białym Domu. Powiedział, że podjęto decyzję o ataku na Iran w poniedziałek lub wtorek – stwierdził Kiriakou, który w przeszłości był skazany na karę więzienia za ujawnienie technik przesłuchań Centralnej Agencji Wywiadowczej. Prezydent Donald Trump dał Iranowi 10 dni na zaakceptowanie „propozycji pokojowych” Stanów Zjednoczonych. Chodzi głównie o zaprzestanie produkcji wzbogaconego uranu, który może służyć do produkcji bomb atomowych. Kiriakou stwierdził, że wyznaczanie takich terminów bywa zasłoną dymną.Zobacz także: Eksperci ostrzegają przed wojną USA-Iran. Ceny benzyny poszybują w górę– Cóż, daje ci 10 dni, daje ci dwa tygodnie, a potem po prostu atakuje po dwóch dniach. Uważa, że to jeszcze bardziej irytuje ludzi – stwierdził Kiriakou w rozmowie z Julianem Doreyem.J.D. Vance i Tulsi Gabbard przeciwko inwazji na IranByły oficer CIA ujawnił też, że w Białym Domu istnieją różne opinie w sprawie amerykańskiej inwazji na Iran. – Siłami antywojennymi są wiceprezydent J.D. Vance i Tulsi Gabbard (dyrektor Wywiadu Narodowego, weteranka wojny w Iraku – red.) – powiedział Kiriakou. Dodał też, że frakcja prowojenna jest kierowana przez sekretarza stanu Marco Rubio, „a w jej skład wchodzi Pete Hegseth (szef Pentagonu), a także Połączone Kolegium Szefów Sztabów”. Specjalny wysłannik Donalda Trumpa na Bliski Wschód Steve Witkoff ujawnił w wywiadzie dla Fox News, że amerykański przywódca jest zaskoczony zachowaniem Irańczyków.Zobacz także: Trump usłyszał najszybszy termin ataku na Iran. Kilkadziesiąt godzin– Prezydent jest ciekaw, dlaczego (Iran) nie skapitulował. Dlaczego, pod presją i przy takiej prezentacji potęgi morskiej (USA), nie przyszli do nas i nie powiedzieli, że deklarują, iż nie chcą broni (nuklearnej) – stwierdził doradca Donalda Trumpa.Prezydent Iranu Masud Pezeszkian: „Nie pochylimy głów”Tymczasem prezydent Iranu Masud Pezeszkian zapowiedział w sobotę, że jego kraj nie ugnie się pod presją światowych mocarstw.– Moce świata ustawiają się w kolejce, żeby zmusić nas do pochylenia głów... ale my nie pochylimy głów, mimo wszystkich problemów, jakie nam stwarzają – powiedział Pezeszkian w przemówieniu transmitowanym na żywo przez państwową telewizję. Stacja CBS News, cytując amerykańskich urzędników, informowała w środę, że Iran przedstawił pomysł wstrzymania wzbogacania uranu na określony czas, prawdopodobnie na rok, trzy lub pięć lat. Niektórzy twierdzą, że okres ten obejmowałby resztę kadencji Trumpa w Białym Domu. Ta oferta jednak nie zadowoliła Amerykanów.Zobacz także: Doradca Trumpa rozwiał wątpliwości. „Wojna z Iranem na 90 proc.”