Kosmonauci mają oblecieć Księżyc. Planowany na 6 marca start rakiety Artemis II ze statkiem kosmicznym Orion niemal na pewno zostanie przełożony na inny termin – poinformowała NASA. Wykryto bowiem problemy z przepływem helu. Lot na drugą stronę Księżyca i z powrotem, ma być drugą z trzech misji, mających doprowadzić do ponownego stanięcia człowieka na Srebrnym Globie. „NASA podejmuje kroki mające na celu potencjalne wycofanie rakiety Artemis II i statku kosmicznego Orion do budynku montażu pojazdów (VAB) w Centrum Kosmicznym im. Kennedy'ego, po tym, jak w nocy 21 lutego zaobserwowano przerwanie przepływu helu do tymczasowego kriogenicznego stopnia napędowego rakiety SLS (Space Launch System)” – poinformowała NASA . Agencja kosmiczna ogłosiła, że „prawie na pewno wpłynie to na marcowe okno startowe”. Tym bardziej, że przerwa w dostawie helu jest traktowana jako poważny problem techniczny. Jeszcze w piątek 20 lutego, agencja kosmiczna ogłosiła, że misja Artemis II może rozpocząć się już 6 marca. Czteroosobowa załoga: Reid Wiseman, Victor Glover, Christina Koch i Jeremy Hansen ma wyruszyć w 10,5-dniowy lot wokół Księżyca bez lądowania. Następnie statek Orion z kosmonautami ma wodować na Pacyfiku. Poprzednie okno startowe Artemis II, przewidziane na 6 lutego, nie zostało wykorzystane z powodu problemów, jakie pojawiły się podczas testów. Jeżeli nie uda się wykorzystać któregoś z pięciu takich okien w marcu, misja zostanie odłożona do kwietnia. Głównym celem misji jest przetestowanie systemów podtrzymywania życia. Przygotuje to grunt pod misję Artemis III, zaplanowaną na koniec 2028 roku (NASA przyznaje jednak, że to bardzo optymistyczny wariant), w czasie której ma dojść do ponownego lądowania człowieka na Księżycu. Czytaj także: Ludzie w marcu mogą odwiedzić Księżyc. Podano nową datę