Niektórzy trafili do szpitala. Co najmniej 12 polskich pracowników huty cynku w Oddzie w Norwegii było w ostatnich trzech latach narażonych na niebezpieczne stężenia gazów – podają norweskie media. Niektórzy trafili do szpitala, a jeden przypadek uznano za wypadek przy pracy. Według dziennika „Aftenposten” do incydentów dochodziło m.in. podczas rozbudowy zakładu Boliden. W kwietniu 2024 r. monter konstrukcji stalowych z Polski, po pierwotnej ewakuacji, został ponownie skierowany na miejsce pracy, gdzie miało dojść do uwolnienia dwutlenku siarki. Z silnym bólem głowy i dusznościami trafił do szpitala. Wewnętrzny raport potwierdził, że pracownicy nie powinni byli wracać do strefy zagrożenia.Wcześniej, we wrześniu 2024 r., ośmiu polskich pracowników zatruło się rtęcią podczas prac w zbiorniku technologicznym. Od ponad roku sprawę bada policja.W czerwcu 2025 r. polski elektryk po pracy w rejonie instalacji przemysłowych miał odczuwać nudności, wymioty i miał problemy z oddychaniem. NAV, norweski odpowiednik ZUS, uznał później jego schorzenie za wypadek przy pracy związany z ekspozycją na gaz. W dokumentacji medycznej wskazano toksyczne działanie oparów.Zastrzeżenia inspekcji pracyInspekcja pracy i rządowa Agencja ds. Bezpieczeństwa i Obrony Cywilnej miały, według gazety, wielokrotnie wskazywać na braki w procedurach alarmowych, detekcji gazów i ewakuacji.Kierownictwo zakładu Boliden przyznało, że dochodziło do incydentów. Cytowani przez „Aftenposten” przedstawiciele firmy zaprzeczyli jednak, że mają one świadczyć o ogólnym braku kontroli nad bezpieczeństwem.Firma zapowiedziała wzmocnienie procedur, zakup dodatkowych detektorów gazu oraz poprawę systemów ostrzegania. Inspekcja pracy ma przeprowadzić pod koniec lutego ponowną kontrolę w hucie.To kolejne doniesienia o wypadkach przy pracy z udziałem pracowników z Polski. W 2025 roku doszło do kilku niebezpiecznych zdarzeń na budowach państwowego koncernu paliwowego Equinor na północy Norwegii. Polacy mieli być również przymuszani przez pracodawców do członkostwa w związkach zawodowych.Czytaj też: Mur spadł na pociąg. Kolejna tragedia kolejowa w Hiszpanii