Odpowie za usiłowanie zabójstwa. 32-letni mężczyzna interweniował, gdy na przystanku kolejki miejskiej w Hanowerze, 17-latek szarpał o trzy lata młodszą dziewczynkę. Wtedy nastolatek wyciągnął nóż i kilkukrotnie dźgnął starszego od niego mężczyznę. Ranny uciekł i z pociągu wezwał pomoc. Według niemieckich mediów, do dramatycznych wydarzeń doszło w piątek 20 lutego na jednym z przystanków kolejki miejskiej w Hanowerze. Około godziny 20:30 doszło tam do burzliwej kłótni między 14-latką i o trzy lata starszym nastolatkiem. W pewnym momencie chłopak miał zaczął szarpać dziewczynkę. Na ten widok, 32-letni świadek interweniował, rozdzielając nastolatków. To nie spodobało się 17-latkowi, który najpierw zwymyślał starszego od niego mężczyznę, a po chwili wyciągnął nóż i zadał ofierze kilka ciosów. Ranny, brocząc krwią z kilku ran, wskoczył do pociągu, z którego zadzwonił po służby. Wysiadł na następnym przystanku, skąd kartką zabrano go do szpitala. Jak poinformowała lokalna policja, obrażenia 32-latlka okazały się poważne, ale nie zagrażają już jego życiu. Nożownik uciekł, ale został ujęty na pobliskim osiedlu. Stawiał opór, jednak szybko został obezwładniony. Policjanci odnaleźli także nóż, użyty do ataku. Śledztwo w tej sprawie prowadzone jest w sprawie usiłowania zabójstwa. Czytaj także: Nożownik szalał na deptaku. Został postrzelony przez policjantów