Opublikowała zdjęcie. – Mam się całkiem dobrze – przekazała w internetowym wpisie Kamila Sellier, startująca w short tracku reprezentantka Polski, która miała wypadek w piątkowym ćwierćfinale olimpijskiej rywalizacji na 1500 m w Mediolanie. Sellier upadając razem z jedną z rywalek, została przez nią uderzona łyżwą w twarz. Zniesiono ją z lodowiska na noszach i przetransportowano do szpitala. Tam przeszła badania, a następnie zabieg, bo tomografia komputerowa wykazała niewielkie złamanie jednej z kości twarzy.„Wiem, że to zdjęcie kiedyś mi przypomni, że jestem silniejsza niż mi się wydaje. Dziękuję za wszystkie słowa wsparcia i daję znać, że mam się całkiem dobrze” – napisała w mediach społecznościowych zawodniczka i dodała zdjęcie ze szpitalnego łóżka, na którym pokazała tę nienaruszoną połowę twarzy.Zobacz także: Konrad tak jak Kacper. Kolejny Tomasiak na podiumDalsza diagnostykaWcześniej wiadomość w podobnym tonie przekazała attache prasowa polskiej ekipy Katarzyna Kochaniak-Roman.– Kamila czuje się dobrze i pozostaje pod opieką specjalistów. Zostaje w placówce na dalszą diagnostykę do poniedziałku, kiedy zapadnie decyzja dotycząca dalszego postępowania – poinformowała.Rana, jakiej doznała zawodniczka, dotyczyła kości policzkowej. Jak poinformował szef polskiej misji olimpijskiej Konrad Niedźwiedzki, podczas zabiegu wszystko zostało oczyszczone i zszyte.Jak dodał, łyżwiarkę czeka zapewne przerwa w startach, ponieważ był to bardzo groźny i poważnie wyglądający wypadek.„Była jednak bardzo dzielna i trzymała się świetnie. Wierzę, że szybko wróci do pełni sił” – dodał Niedźwiedzkim, cytowany w komunikacie PZŁS.Sobota jest przedostatnim dniem zimowych igrzysk olimpijskich we Włoszech.Zobacz też: Mąż poszedł w ślady żony. Z igrzysk też przywiezie złoto