Doznała ciężkich urazów mózgu. 23-letnia kobieta z Nikopolu na Ukrainie, pobiła swoją 10-letnią pasierbicę, bo ta zabrała jej kosmetyki. Nieprzytomna dziewczynka z urazami mózgu trafiła do szpitala, gdzie niestety zmarła. Macocha wyznała, że uderzyła pasierbicę, która upadła głowę na podłogę. W Nikopolu w obwodzie dniepropietrowskim 23-letnia kobieta wezwała w czwartek 19 lutego ok. godz. 15:30 pogotowie do swojej 10-letniej pasierbicy. Powiedziała, że dziewczynka upadła na ulicy, uderzając głową o chodnik i jej stan zaczął się gwałtownie pogarszać, aż wreszcie miała stracić przytomność. 10-latka w ciężkim stanie trafiła do szpitala w Nikopolu. Lekarze zdiagnozowali u dziecka krwiaka śródczaszkowego, uraz mózgu, śpiączkę mózgową i liczne ślady na ciele. Przez dwie godziny walczyli o jej życie, ale obrażenia okazały się śmiertelne. Obrażenia na ciele dziewczynki wskazywały, że nie mogły powstać w wyniku wypadku, a wskazywały na pobicie. Przesłuchiwana kobieta wyznała w końcu, że ok. godz. 13:00 uderzyła pasierbicę, bo była zła, że ta zabrała jej kosmetyki. Przekonywała, że po ciosie dziecko upadło na podłogę, pechowo uderzając o nią głową. Ojciec dziecka w momencie zdarzenia był w pracy. Kobieta została zatrzymana i usłyszała zarzut „celowego poważnego uszkodzenia ciała, które spowodowało śmierć ofiary”, za co grozi do 10 lat więzienia. „Ponadto na ciele dziecka stwierdzono liczne obrażenia ciała, które mogą pochodzić z różnych okresów czasie. Śledztwo wykaże czy nie dziewczynka nie była torturowana wcześniej” – poinformowali śledczy. Czytaj także: Matka terroryzuje dzieci. Ojciec zszokowany nagraniem