Pierwsze testy wypadły pomyślnie. Jak informuje TVPSPORT.PL, poprawia się stan reprezentantki Polski w short tracku Kamili Seller, która wczoraj podczas olimpijskich zmagań uległa ciężkiemu wypadkowi i została natychmiastowo przetransportowana do szpitala w Mediolanie. Sellier startowała w szóstym ćwierćfinale wyścigu na 1500 m w short tracku. Polka długo plasowała się w czołówce, jednak pod koniec biegu upadła i doznała urazu twarzy po tym, jak łyżwa jednej z rywalek skaleczyła ją w okolicy oka. Uderzenie było tak mocne, że rozerwało Polce gogle, a ostrze łyżwy przecięło skórę twarzy tuż pod okiem.Polka noc spędziła w szpitalu w Mediolanie.„Zabieg został wykonany pomyślnie, kość została już poskładana, a rana oczyszczona ”– informuje TVP Sport.Pierwsze testy pomyślneCo najważniejsze, pierwsze testy ruchomości gałki ocznej wypadły korzystnie. Przed reprezentantką Polski jeszcze kolejna seria badań.Jak opisuje Robert Błoński, „Sellier wstała z łóżka o własnych siłach, choć nie za wiele spala w nocy. Natomiast sytuacja wydaje się powoli normować”. – Kamila ma przecięty policzek, który został już zszyty, i najprawdopodobniej uszkodzona jest też kość jarzmowa. Może być złamana, bo jest spora opuchlizna. Oko jest na razie bardzo opuchnięte, więc trudno powiedzieć... Oby nic głębiej ta łyżwa nie weszła – mówił wcześniej dziennikarzom szef misji olimpijskiej Konrad Niedźwiedzki.Czytaj również: Koniec pogoni za sportowcami. Najsłynniejszy pies igrzysk dostał „szlaban”