Nie żyje pięć osób. Tragiczne wieści płyną z Tyrolu. Wśród śmiertelnych ofiar piątkowych lawin w Austrii jest Polak, który jechał w międzynarodowej grupie w rejonie St. Anton. Łącznie lawiny zabiły w ciągu ostatniej doby pięć osób, a ponad dwadzieścia zostało rannych. Polak zginął w najtragiczniejszym wypadku w Tyrolu. Grupa uprawiająca freeride została porwana przez lawinę o szerokości blisko pół kilometra. Masy śniegu zsunęły się kilometr niżej. Z pięcioosobowej grupy przeżył tylko Irlandczyk. Wśród śmiertelnych ofiar w ośrodku St. Anton są: Amerykanin, Holender i Austriak.Trudne warunki w Alpach. Ratownicy ostrzegają zwłaszcza turystów w TyroluZ danych policji wynika, że tylko wczoraj po zejściu lawin ratownicy interweniowali kilkanaście razy. Śmiertelna okazała się też ta w ośrodku Nauders-Bergkastel. Zginął tam narciarz z Niemiec. Jego szesnastoletni syn doznał tylko lekkich obrażeń.Intensywne opady sprawiły, że na zboczach Alp tworzą się grube nawisy śnieżne. Najpoważniejsza sytuacja jest w Tyrolu, ale nie tylko tam obowiązują ostrzeżenia przed lawinami, które w ten weekend nadal zagrażają uprawiającym sporty zimowe.Czytaj też: Trzy ofiary lawin w Alpach. Wśród nich polski narciarz