Aresztowany, pozbawiony tytułów, a mimo to... Rodzina królewska już dawno wyrzekła się skompromitowanego i uwikłanego w aferę Jeffreya Epsteina byłego księcia Andrzeja Mountbattena-Windsora, ale problem nie zniknął. Były książę Yorku wciąż ma prawa do królewskiego tronu. Brytyjski rząd chce to jednak zmienić. Andrzej jest trzecim dzieckiem (drugim synem) byłej królowej Elżbiety i jest ujęty w sukcesji do tronu Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej. Urzędnicy rządowi planują jednak prawnie zablokować taką możliwość.Andrzej ósmy w kolejce do brytyjskiego tronuMinister obrony Luke Pollard powiedział w wywiadzie dla BBC, że zmiana, która uniemożliwiłaby Andrzejowi objęcie tronu, byłaby „słuszną decyzją”, niezależnie od wyniku śledztwa policyjnego.Obecnie Andrzej, brat króla, pozostaje ósmy w kolejce do tronu, mimo że w październiku ubiegłego roku odebrano mu tytuły, w tym „księcia”. Działania związane były z presją wynikającą z powiązań członka rodziny królewskiej z finansistą i pedofilem Jeffreyem Epsteinem.Andrzej Mountbatten-Windsor został zatrzymany przez policję, przesłuchany i po 11 godzinach (w czwartek 19 lutego) zwolniony z aresztu. Postawiono mu zarzuty nadużycia władzy publicznej, czemu on sam zaprzecza.Zobacz także: Epstein wykorzystywał kontakty. Zażyczył sobie spotkania z KaddafimW wywiadzie udzielonym w programie Any Questions w BBC Radio 4 Luke Pollard przyznał, że rząd współpracował z Pałacem Buckingham w sprawie niedopuszczenia do tego, aby były książę „znajdował się o krok od tronu”. Sprawa jednak nie jest jeszcze ostatecznie przesądzona. W październiku rząd Keira Starmera informował, że nie planuje wprowadzenia ustawy zmieniającej linię sukcesji.By usunąć Andrzeja potrzebna zgoda... JamajkiPropozycja rządu pojawiła się po tym, jak niektórzy posłowie, w tym Liberalni Demokraci i Szkocka Partia Narodowa (SNP), zasygnalizowali swoje poparcie dla takiego ustawodawstwa, ale działania te mają też swoich przeciwników. Część parlamentarzystów Partii Pracy powiedziało BBC, że nie są przekonani co do konieczności podjęcia takiego kroku – choćby z tego powodu, że jest bardzo mało prawdopodobne, aby były książę Yorku kiedykolwiek objął tron.Pałac Buckingham oficjalnie nie skomentował planów rządu dotyczących usunięcia Andrzeja z linii sukcesji, ale historyk David Olusoga powiedział w wywiadzie dla BBC Newsnight, że „w rządzie i pałacu istnieje obecnie rozpaczliwa potrzeba zbudowania zapory między tym kryzysem a szerzej rozumianą monarchią”.Zobacz także: Były książę Andrzej wypuszczony po przesłuchaniu. „Wyglądał na oszołomionego”Zatwierdzenie decyzji rządu usuwającej Andrzeja Mountbatten-Windsora w cień, wymaga długiej ścieżki legislacyjnej. Poza zgodą parlamentarzystów potrzebna jest także zgoda króla oraz poparcie 14 krajów Wspólnoty Narodów, których głową państwa jest Karol III, w tym Kanady, Australii, Jamajki i Nowej Zelandii.