Kłopoty prezydenta USA. Po niekorzystnym dla administracji Trumpa wyroku Sądu Najwyższego, prezydent USA ogłosił dodatkowe 10-procentowe cła na wszystkie państwa świata. Sąd Najwyższy USA stwierdził w wydanym orzeczeniu, napisanym przez prezesa Johna Robertsa, że prezydent – nakładając cła na podstawie IEEPA (International Emergency Economic Powers Act) – przekroczył swoje uprawnienia.„Prezydent powołuje się na nadzwyczajne uprawnienia do jednostronnego nakładania ceł o nieograniczonej wysokości, czasie trwania i zakresie” – napisał Roberts. „W odniesieniu do zakresu, historii i kontekstu konstytucyjnego tego rzekomego uprawnienia, (głowa państwa) musi jasno określić upoważnienie Kongresu do jego wykonania” – podkreślił Sąd Najwyższy, oceniając, że wskazana ustawa nie daje takich jasnych upoważnień.– Orzeczenie Sądu Najwyższego w sprawie ceł jest głęboko rozczarowujące i wstydzę się niektórych członków sądu, absolutnie wstydzę się, że nie mieli odwagi zrobić tego, co jest słuszne dla naszego kraju – mówił prezydent USA Donald Trump podczas konferencji prasowej po ogłoszeniu wyroku. W późniejszych godzinach Trump ogłosił wprowadzenie 10-procentowych ceł na cały świat. Nowe cła Trumpa mogą wejść w życie maksymalnie na 150 dni , chyba że Kongres zatwierdzi ich przedłużenie. Tymczasem prezydent zasygnalizował długą batalię prawną o to, czy jego administracja będzie musiała teraz wypłacić firmom miliardy dolarów w ramach zwrotu ceł .„To dla mnie wielki zaszczyt, że właśnie podpisałem w Gabinecie Owalnym globalne cło w wysokości 10% na wszystkie kraje, które wejdzie w życie niemal natychmiast” – napisał prezydent na portalu Truth Social.