Współczesne niewolnictwo. Handel ludźmi, czyli współczesne niewolnictwo, to powszechne zjawisko – powiedział w programie „112 magazyn kryminalny” na antenie TVP Info ekspert ds. bezpieczeństwa i były negocjator policyjny Dariusz Loranty, odnosząc się do sprawy zatrzymania przez Straż Graniczną ośmiu osób zajmujących się tym procederem. Przeszukanych 17 lokali mieszkalnych i usługowych w województwie pomorskim, kilkanaście samochodów, zabezpieczone pieniądze, złoto, numizmaty oraz biżuteria o łącznej wartości 3,6 mln złotych. Dodatkowo zabezpieczonych 28 kont bankowych z przeszło 3,8 mln zł. Do tego 8 osób zatrzymanych, z których 6 trafiło już do aresztu. To efekt przeprowadzonych 11 lutego na szeroką skalę działań funkcjonariuszy Straży Granicznej w ramach śledztwa m.in. handlu ludźmi i prania brudnych pieniędzy – podała Straż Graniczna.Dariusz Loranty: Współczesne niewolnictwo rozwija się w Polsce– Mamy profesjonalną policję graniczną , czyli Straż Graniczną, która działa tak samo jak zwykła policja – podkreślił Loranty, dodając, że walka z takim przestępstwem jak handel ludźmi wymaga złożoności operacyjnej oraz współpracy z innymi policjami granicznymi.– Współczesne niewolnictwo rozwija się w Polsce – powiedział ekspert, dodając, że kiedyś to przestępstwo dotyczyło kobiet, które werbowano do pracy w usługach seksualnych na zachodzie Europy.– Grupy przestępcze biorą ludzi pod pozorem innej pracy i zmuszają ich do skrajnych warunków – opisywał Loranty. Wyliczył w tym kontekście niewolnicze plantacje we Włoszech, czy w Anglii. Ekspert powiedział, że z tym zjawiskiem mieliśmy i mamy do czynienia również w Polsce. Jako przykład podał sprawę Ukraińca, który przez kilka lat pracował jak niewolnik w gospodarstwie rolnym w naszym kraju.– To zjawisko jest powszechne – podkreślił, dodając, że źródłem takich sytuacji są obszary biedy. W omawianym przypadku były to obszary Ameryki Południowej.– Taki Wenezuelczyk nie ucieknie, nie zna języka, pozbawiony jest dokumentów – podkreślił.