Angela Merkel oklaskiwała Merza. Kanclerz Niemiec Friedrich Merz został po raz trzeci wybrany na przewodniczącego chadeckiej CDU na zjeździe partyjnym tego ugrupowania w Stuttgarcie. Otrzymał 91,17 proc. głosów i był jedynym kandydatem. Zwycięstwo szefa niemieckiego rządu oklaskiwała była kanclerz Angela Merkel. Friedrich Merz, mierzący się z problemami niskiej popularności i sporów w koalicji, wezwał w piątkowym przemówieniu do łagodniejszego rozwiązywania sporów w rządzie. – Musimy wyjść ze stanu, w którym jeden partner koalicyjny składa propozycje, a drugi odruchowo je odrzuca. Dotyczy to obu stron – zaapelował. Przyznając, że współpraca między współrządzącymi chadekami i socjaldemokratami bywa trudna, Merz zastrzegł, że obie partie mają „wspólne zadanie porządkowania spraw w Niemczech”. Kanclerz odniósł się też do spraw międzynarodowych, mówiąc o tym, że w obliczu coraz bardziej chwiejnego sojuszu z USA i „przestępczej Rosji” Europa musi nauczyć się „języka władzy”. Przewodniczący CDU skomentował podnoszone w Niemczech zarzuty, że w swoich wypowiedziach czasami niepotrzebnie rozbudza zbyt wysokie oczekiwania. – Być może po zmianie rządu nie wyjaśniliśmy wystarczająco szybko, że tego ogromnego wysiłku reform nie da się zrealizować z dnia na dzień. Akceptuję tę krytykę – oświadczył kanclerz. Czytaj także: Nowy porządek świata według Merza. Rola USA słabnieNie dla AfD Kanclerz zastrzegł jednocześnie, że zamierza „nadawać tempo, wyznaczać ambitne cele i motywować”. A CDU „nazwał bastionem”, „skałą wśród wzburzonego morza” i „partią wiarygodności”. Na końcu swojego wystąpienia ponownie wykluczył jakąkolwiek współpracę z przewodzącą w większości sondaży prawicowo-populistyczną Alternatywą dla Niemiec (AfD), mówiąc, że nie pozwoli politykom tej partii „zrujnować kraju”. Tym samym opowiedział się za utrzymaniem tzw. zapory ogniowej, czyli izolacji AfD na scenie politycznej. Jego zdaniem CDU musi również podjąć walkę w jesiennych wyborach regionalnych we wschodnich Niemczech, „aby zapobiec ponownemu wkroczeniu prawicowego ekstremizmu do rządów landowych”. To pierwszy zjazd partyjny z udziałem Merza jako kanclerza. Odbywa się po 10 miesiącach jego rządów i w trakcie problemów sondażowych CDU. Zgodnie z opublikowanym w środę badaniem Instytutu Forsa, 75 proc. Niemców nie jest zadowolonych z pracy szefa kanclerza. Czytaj także: Niemcy „burdelem Europy”. Szefowa Bundestagu ostro o prostytucji i przepisach