Kibice byli zachwyceni. Tego nikt się nie spodziewał. Trzech ostatnich biathlonistów biegu masowego postanowiło poczekać na siebie i stoczyć sprinterski pojedynek na finiszu. Do biegu masowego kwalifikowało się 30 najlepszych zawodników igrzysk olimpijskich. Wielkie emocje na finiszu biegu masowegoZłoto przypadło Norwegowi Johannesowi Dale-Skjevdalowi. Gdy kibice wyczekiwali już ostatnich zawodników na mecie, doszło do niespodziewanego wydarzenia.Trzech biathlonistów, zajmujących ostatnie miejsce, postanowiło umówić się na wspólny finisz. Na wspólną komendę ruszyli, ile sił w nartach i kijkach, doprowadzając licznie zgromadzoną publikę do ekstazy. Ostatecznie jako „pierwszy” linię mety minął Francuz Fabien Claude, wyprzedzając Włocha Nicolę Romanina i Amerykanina Campbella Wrighta.Polacy nie załapali się do biegu masowego.