Uratowała się tylko jedna osoba. Co najmniej siedem osób zginęło, gdy samochód terenowy przewożący m.in. chińskich turystów, wpadł do dziury w zamarzniętym jeziorze Bajkał na Syberii. Jednej osobie udało się uratować. Do zdarzenia miało dojść około godziny 7:30. Samochód terenowy, którym jechało co najmniej osiem osób, wpadł w trzymetrową szczelinę w lodzie. Głębokość w miejscu zdarzenia wynosi 18 metrów. „Ratownicy przeprowadzili oględziny przy pomocy kamery podwodnej i znaleźli ciała siedmiu osób” – poinformowały służby ratunkowe. Gubernator obwodu irkuckiego Igor Kobziew powiadomił, że większość ofiar to cudzoziemcy. „Na tym etapie zidentyfikowano pięć osób. Kierowcę, 44-letniego lokalnego mieszkańca i czterech turystów. To rodzina z Chin, której dane znajdują się w hotelowej bazie danych: małżeństwo, ich 14-letnie dziecko i kolejny krewny. Wszyscy przybyli jako niezależni turyści” – powiedział Kobziew, cytowany przez rządową agencję TASS. Według świadków, jednej osobie udało się uratować. Bajkał to najgłębsze jezioro świata i największy zbiornik słodkiej wody na Ziemi. O ile pozwalają na to warunki, w okresie zimowym są tam na krótko otwierane drogi na lodzie dla niektórych samochodów. Według Kobziewa są one obecnie zamknięte Czytaj także: Pod dziewczynkami załamał się lód. Uratował je przechodzień