Apartamenty na Bali kosztem żołnierzy na froncie. Żołnierze na froncie musieli jeść podłe jedzenie, w tym często zgniłe warzywa i owoce, a odpowiedzialny za zaopatrzenie major jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy żył w luksusie, przyjmując łapówki od dostawcy żywności. Wiadomo, że oficer kupił luksusowe apartamenty na Bali o wartości 190 tysięcy dolarów. Miał też wydać 2,5 miliona hrywien (ponad 200 tys. zł) na ubrania w jednym z markowych butików. Państwowe Biuro Śledcze (DBR) odkryło, że główny zaopatrzeniowiec jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy w obwodzie dniepropietrowskim brał łapówki w zamian za przymykanie oczu na dostawy żywności gorszej jakości. Nie dosyć, że jedzenie to było podłe, to jeszcze na front trafiały zgniłe owoce i warzywa. Mało tego, często oficer podpisywał odbiór całej partii towarów, gdy w rzeczywistości część zostawała u dostawcy. Według śledczych z DBR, major otrzymywał łapówki sięgające nawet 50 proc. kosztów dostawy. Zdarzało się, że potrafił w ciągu tygodnia zarobić w ten sposób i milion hrywien (ok. 83 tysięcy złotych). Na razie zebrano dowody, że oficer otrzymał co najmniej 10 milionów hrywien (ok. 830 tysięcy złotych). Dolce Vita w Dnieprze Major miał żyć w luksusie, kupując np. drogie limuzyny czy ubrania. Tylko w 2024 roku nabył apartamenty na Bali o wartości 190 tysięcy dolarów. A w markowym butiku w Dnieprze kupił ubrania za (2,5 miliona hrywien (ok. 207 tysięcy złotych).Major usłyszał ostatnich dniach zarzuty: „oszustwa, przyjęcia nienależnych korzyści przez osobę urzędową, uchylenia się od służby wojskowej w stanie wojennym, bezprawnego wzbogacenia i legalizacji mienia uzyskanego w sposób przestępczy”. Został aresztowany warunkowo, to znaczy, że odzyska wolność po wpłaceniu 9 milionów hrywien kaucji. Czytaj także: Sprzedali wojsku lipne miny. Miliony nie przydadzą im się w więzieniu