„To byłaby kompromitacja”. Prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację ustawy o KRS i skierował do Sejmu własny projekt zmian dotyczących funkcjonowania Rady. Część ekspertów ostrzega, że proponowane w nim rozwiązania mogą pogłębić spór o praworządność oraz przynieść poważne konsekwencje na arenie międzynarodowej. Prezydent Karol Nawrocki poinformował w czwartek, że podjął decyzję o zawetowaniu nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, która zakładała wybór sędziowskich członków Rady przez wszystkich sędziów.Po zawetowaniu nowelizacji ustawy Karol Nawrocki skierował do Sejmu własny projekt. Dokument przewiduje m.in. zakaz kwestionowania przez sędziów konstytucyjnych organów państwa, orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego oraz legalności powołania innych sędziów.Prawnik z Fundacji Batorego Krzysztof Izdebski powiedział w Polskim Radiu 24, że gdyby takie przepisy zostały wprowadzone przez kolejny rząd, „byłaby to dla tego rządu i środowiska prezydenta kompromitacja”.– To oznaczałoby izolację międzynarodową i inne konsekwencje. To, co jest teraz proponowane przez prezydenta, to rozwiązania, które przez osiem lat w kontekście wymiaru sprawiedliwości były lansowane i wdrażane przez Zbigniewa Ziobrę, ale teraz byłoby to na dużych sterydach – ocenił prawnik.„Zrobimy wszystko, by odpolitycznić KRS”Posłanka Koalicji Obywatelskiej Alicja Łepkowska-Gołaś powiedziała, że koalicja spróbuje przywrócić niezależność KRS na podstawie obowiązujących przepisów.– Nie chodzi o to, czy zrobimy dobrze Pałacowi Prezydenckiemu, ministrowi Żurkowi czy temu rządowi. Chodzi o to, żeby Polki i Polacy żyli w stabilnym systemie, tak aby nikt nigdy nie mógł podważyć ich wyroków. Ponieważ ustawa została odrzucona, musimy poruszać się w obecnym porządku prawnym, ale jednocześnie zrobimy wszystko, by odpolitycznić Krajową Radę Sądownictwa i wymiar sprawiedliwości – poinformowała.„Klika”Prezydenckie weto pochwalił szef klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości. Zdaniem Mariusza Błaszczaka sędziowie do KRS powinni być wybierani przez polityków.– To nie może być klika, która jest wybierana sama przez siebie, a tak było przez lata. Dlaczego tak było? Ponieważ sędziowie byli gwarantami postkomuny w Polsce. Jaruzelski nie odpowiadał za swoje zbrodnie. Kiszczak nie odpowiadał za swoje zbrodnie. Dlaczego? Bo sędziowie stali na straży tych reguł – powiedział.Nowelizacja ustawy o KRSNowelizację ustawy o KRS oraz powiązaną z nią nowelizację Kodeksu wyborczego Sejm uchwalił 23 stycznia, a pięć dni później bez poprawek przyjął ją Senat.Zgodnie z zapisami noweli 15 sędziów-członków KRS miało być wybieranych w bezpośrednich i tajnych wyborach – organizowanych przez PKW – przez wszystkich sędziów w Polsce, a nie, jak obecnie, przez Sejm. Do nowej KRS mogliby kandydować sędziowie z co najmniej 10-letnim stażem orzeczniczym oraz 5-letnim stażem w danym sądzie, co otwierało drogę także części tzw. neosędziów. Zmianę przepisów krytykował PiS, natomiast rząd, w tym Ministerstwo Sprawiedliwości, przekonywał, że uczyni ona KRS zgodną z konstytucją.Procedura zgłaszania kandydatów na sędziowskich członków KRS rozpoczęła się 11 lutego i potrwa do 13 marca. Gotowość do pomocy w wyborze KRS zadeklarowali prezesi 10 z 11 sądów apelacyjnych w Polsce. Zaproponowali, aby Sejm – na podstawie obowiązujących przepisów – wybrał 15 sędziów do Rady spośród kandydatów, którzy uzyskają najwyższe poparcie w powszechnym głosowaniu na zgromadzeniach sędziów.Czytaj też: Mec. Rosati: Broniłbym Zbigniewa Ziobry