„Działa stricte politycznie”. Powoli zaczynamy przyzwyczajać się do krajobrazu politycznego z wetami prezydenta Karola Nawrockiego. Zawetowanie ustawy o aktywnym rolniku pokazuje, że prezydent działa stricte politycznie – twierdzą posłowie Polskiego Stronnictwa Ludowego. Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o aktywnym rolniku. Nowe przepisy miały ograniczyć praktykę ubiegania się o płatności przez właścicieli gruntów nieprowadzących działalności rolniczej.Poseł Mirosław Orliński zwrócił uwagę, że jest to kolejne weto prezydenta Nawrockiego od objęcia przez niego urzędu prezydenta w sierpniu ubiegłego roku. – To pokazuje rzeczywiście, że nie można tutaj nie mieć odczucia, że prezydent Karol Nawrocki działa stricte politycznie i popiera to, co jego doradcy mu doradzają – powiedział poseł PSL.Polityk zaznaczył, że Polskie Stronnictwo Ludowe zawsze starało się szukać dobrych rozwiązań dla rolników. – Teraz po blisko 30 latach obowiązywania konstytucji trzeba spojrzeć także na strukturę polskiej wsi. I ta struktura w latach 90. sprawiała, że było 50-60 gospodarzy na danej wsi, a dzisiaj z reguły jest ich 5-6 – zauważył Orliński.Poseł Marek Sawicki (PSL) powiedział, że powoli zaczyna się przyzwyczajać do krajobrazu politycznego z wetami prezydenta Nawrockiego. – Rzecz polega na tym, że te weta nie pochodzą z przekonań merytorycznych, a tylko i wyłącznie z bieżącej polityki – ocenił poseł ludowców.Minister rolnictwa Stefan Krajewski ocenił w czwartek, że prezydent swoją decyzją pokazał, iż nie stoi po stronie rolników. – Prezydent Karol Nawrocki swoją decyzją pokazał, że nie stoi po stronie rolników, a tych, którzy na dopłatach się bogacą, kosztem prawdziwych rolników. Wiedząc, że ma słabych doradców, prosiłem o spotkanie, chcąc przedstawić fakty i wytłumaczyć potrzebę Aktywnego Rolnika. Niestety, Pan Prezydent nie znalazł czasu na rozmowę o sprawach ważnych dla rolników, a do decyzji wystarczyły partyjne instrukcje z Nowogrodzkiej – zaznaczył minister.Krajewski o podpisanie ustawy o aktywnym rolniku apelował do prezydenta jeszcze w czwartek rano. Jego apel poparły organizacje rolnicze, które liczyły, że w rozporządzeniu do ustawy wiele obaw rolników zostanie wyjaśnionych m.in. odnoszących się do własności ziemi.Ustawa o aktywnym rolniku. Co zyskaliby polscy rolnicy?Ustawa o aktywnym rolniku zakładała poprawę warunków prowadzenia działalności producentów, którzy faktycznie prowadzą taką działalność w swoich gospodarstwach. Nowe przepisy – według autorów – miały zwiększyć stabilność planowania produkcji oraz poprawić wykorzystanie funduszy ze Wspólnej Polityki Rolnej.Zgodnie z ustawą za rolników aktywnych zawodowo miały zostać uznane osoby, które spełniają wskazane kryteria, takie jak posiadanie zwierząt lub korzystanie z wybranych płatności czy wsparcia inwestycyjnego. Pozostali rolnicy mieliby mieć obowiązek udokumentowania ponoszenia kosztów działalności rolniczej lub uzyskania przychodów ze sprzedaży produktów rolnych.Przepisy zakładały, że rolnicy mogliby udowodnić prowadzenie działalności rolniczej, przedkładając: fakturę lub równoważny dowód na zakup nawozów, środków ochrony roślin, materiału siewnego i rozmnożeniowego, fakturę lub równoważny dowód na skorzystanie z usługi związanej z zabiegami agrotechnicznymi; potwierdzenie wykupienie ubezpieczenia rolniczego; fakturę lub równoważny dowód za sprzedaż płodów rolnych, bądź dowód opłacenia czynszu dzierżawnego, pracy najemnej, umowę kontraktacji lub umowę dostawy.Czytaj także: Rozlał gnojowicę pod domem ministra. Usłyszał zarzuty i może trafić do aresztuW trakcie prac parlamentarnych wiceprezes Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa Leszek Szymański informował, że według szacunków Agencji w 2026 r. tylko ok. 5 proc. rolników musiałoby udowodnić swoją aktywność.Zgodnie z zawetowanymi regulacjami, na 2026 r. miały wejść rozwiązanie przejściowe, które pozwoliłyby tym gospodarstwom na dostosowanie się do nowych regulacji. Za rolników aktywnych zawodowo w br. automatycznie uznani mieli być rolnicy, którzy w 2025 r. otrzymali dopłaty bezpośrednie w wysokości nieprzekraczającej równowartości kwoty 1125 euro. Kwota ta odpowiada limitowi płatności na gospodarstwo w ramach płatności dla małych gospodarstw, czyli nie większych niż 5 ha.