„Nie planujemy kontrowersji”. W sobotę kongres. W sobotę w Warszawie odbędzie się kongres Nowej Nadziei, która połączy się z partią Imperium Kontratakuje. Ma to w konsekwencji zapewnić partii Sławomira Mentzena ciągłość funkcjonowania i zachowanie dotychczasowej nazwy, gdyby obecna Nowa Nadzieja została ostatecznie wykreślona z rejestru partii politycznych. Sekretarz Nowej Nadziei Bartosz Bocheńczak powiedział, że jedynym celem kongresu jest sfinalizowanie procesu połączenia obu ugrupowań. Dodał, że kongres ma „charakter techniczny” i będzie zamknięty dla mediów. – Sobotni kongres to dla nas czysto techniczna sprawa – zaznaczył.Poseł Konfederacji oraz wiceprezes Nowej Nadziei Bartłomiej Pejo powiedział, że w praktyce wygląda to tak, że „kilka tysięcy członków Nowej Nadziei wybrało delegatów, którzy na tym kongresie w sobotę podejmą decyzję o połączeniu partii Nowa Nadzieja z Imperium Kontratakuje”. Jak dodał, te połączone partie będą funkcjonowały pod nazwą Nowa Nadzieja. Według posła formalne połączenie dwóch ugrupowań ma pomóc „zakończyć w takim sensie prawnym konflikt z PKW” w kwestii sprawozdania finansowego Nowej Nadziei.– Nie planujemy i nie spodziewamy się żadnych kontrowersji: po prostu spokojny kongres, techniczny, porządkujący te sprawy formalne – powiedział Pejo.Nowe ugrupowanie. Nowa Nadzieja zabezpiecza istnieniePowstanie nowego ugrupowania ma być sposobem na poradzenie sobie w sytuacji, w której obecna Nowa Nadzieja może zniknąć z rejestru partii politycznych, a chodzi o zachowanie tej nazwy, a także zapewnienie ciągłości funkcjonowania ugrupowania, którego prezesem jest jeden z liderów Konfederacji Sławomir Mentzen.Sąd Okręgowy w Warszawie postanowił bowiem wykreślić z ewidencji partii politycznych Nową Nadzieję, po wniosku Państwowej Komisji Wyborczej w związku z niezłożeniem w terminie sprawozdania finansowego ugrupowania za 2024 r. Partia odwołała się od tej decyzji, ale ostatecznego rozstrzygnięcia jeszcze nie ma.Imperium Kontratakuje na wszelki wypadekNa wypadek, gdyby Nowa Nadzieja została ostatecznie wykreślona z ewidencji, ugrupowanie przygotowało rozwiązanie w postaci utworzenia innej partii pod nazwą Imperium Kontratakuje – została ona wpisana do rejestru 7 stycznia.Czytaj także: PiS, Mentzen i Braun razem. Tego chcą ich wyborcyPrezes Imperium Kontratakuje, a także rzecznik Konfederacji i współtworzącej ją Nowej Nadziei Wojciech Machulski przyznał na początku stycznia, że partia ta powstała, żeby zabezpieczyć się na ewentualność taką, że nie będzie po myśli Nowej Nadziei linia orzecznicza ws. wniosku o jej wykreślenie z ewidencji.Jak mówił, „plan A jest taki, żeby wykorzystać tę techniczną partię Imperium Kontratakuje, by rozwiązać w sposób legalny te problemy prawne”, uchronić Nową Nadzieję i dalej funkcjonować pod tą nazwą.Imperium Kontratakuje, czyli polityczne połączenieObok Machulskiego, osobami, które zgłosiły Imperium Kontratakuje do rejestru są Tomasz Grabarczyk oraz Szymon Śmierciak – także działacze Nowej Nadziei. Zgodnie z informacją widniejącą na stronie Sądu Okręgowego w Warszawie – który prowadzi rejestr partii – postanowienie w sprawie wpisania partii do ewidencji jest już prawomocne.Machulski zaznaczył wówczas, że szczegółowe kwestie dotyczące tego, w jaki sposób formalnie ma dojść do połączenia Nowej Nadziei z Imperium Kontratakuje, „pozostawia prawnikom”. Nowa partia ma jednak nosić starą nazwę – Nowa Nadzieja.W związku z przepisami ustawy o partiach politycznych „połączenie” ugrupowań mogłoby w praktyce wyglądać tak, że działacze obecnej Nowej Nadziei mogliby przejść do partii Imperium Kontratakuje, która następnie wystąpiłaby o zmianę nazwy na Nowa Nadzieja. Zmiany w nazwie, znaku graficznym, statucie itd. muszą zostać zgłoszone do warszawskiego sądu okręgowego.Gdyby jednak odwołanie od wykreślenia Nowej Nadziei z ewidencji zostało zaakceptowane, partia dalej by funkcjonowała, natomiast Imperium Kontratakuje – jak powiedział Machulski – w praktyce nie będzie prowadzić działalności. A jeśli partia np. nie złoży w terminie sprawozdania finansowego z działalności, w konsekwencji przestaje istnieć.Sąd Okręgowy w Warszawie 21 listopada 2025 r. postanowił wykreślić Nową Nadzieję z ewidencji partii politycznych. Wniosek w tej sprawie skierowała PKW w związku z niezłożeniem przez ugrupowanie Sławomira Mentzena sprawozdania finansowego za 2024 r.Czytaj także: Rośnie przewaga KO nad PiS. Mocno zyskuje partia BraunaWedług ustawy o partiach politycznych w przypadku niezłożenia przez partię sprawozdania w terminie PKW występuje do sądu z wnioskiem o wykreślenie wpisu tej partii z ewidencji. W czerwcu ub.r. poseł Pejo podkreślał, że w ocenie Nowej Nadziei sprawozdanie finansowe zostało złożone w terminie, a problemem jest „interpretacja PKW”.