Łodzie własnej produkcji. Meksykańska marynarka wojenna przechwyciła łódź podwodną przewożącą cztery tony kokainy na Oceanie Spokojnym u zachodnich wybrzeży kraju. „W ostatnim tygodniu operacje morskie umożliwiły przejęcie prawie 10 ton tego narkotyku. Stanowi to bezpośredni i wielomilionowy cios w struktury finansowe zorganizowanej przestępczości, zapobiegając przedostaniu się milionów działek na ulice i chroniąc bezpieczeństwo meksykańskich rodzin” – napisał minister bezpieczeństwa Meksyku Omar Garcia Harfuch w poście na X. Stocznie i łodzie karteliZabezpieczono 179 paczek narkotyku i aresztowano trzy osoby. Do transportu przestępcy wykorzystali popularny ostatnio wśród karteli sposób, czyli półzanurzalną łódź własnej produkcji wyposażoną w trzy silniki. Kartele zlecają budowy tych jednostek w swoich tajnych stoczniach na odludziach, często w dżunglach z dostępem do linii brzegowej, dzięki czemu mogą łatwiej wodować łodzie.We wrześniu 2025 r. dziennikarz „Guardiana” opisywał przechwycenie jednej z takich łodzi, która miała wyruszyć z brazylijskiej Amazonii.Szalona podróż przez ocean– Mógłbyś mi zapłacić, ile chcesz, i przyznaję, że nie wybrałbym się w tak szaloną podróż – mówił wówczas dowodzący akcją Fernando Casarin, szef policji federalnejCzytaj także: Przyjechał pijany na komisariat. Z wódką w ręku pożegnał się z uprawnieniamiOsvaldo Scalezi, kierujący wydziałem antynarkotykowym brazylijskiej policji federalnej, mówił „Guardianowi”, że paradoksalnie największym ryzykiem takiego przemytu nie jest utonięcie, a uduszenie.Można się w takiej łodzi udusić od spalin– Mamy tam bardzo mocny silnik… a rury wydechowe są słabo wykonane. Nic nie stoi na przeszkodzie, by gazy spalinowe przedostały się do wnętrza łodzi i udusiły wszystkich na śmierć – powiedział Scalezi.Romero przyznał, że odległe dżungle i namorzyny to idealne miejsce do ukrycia „tajnych stoczni” produkujących łodzie podwodne do przewozu narkotyków.Kilogram kokainy można kupić za 1000–2000 dolarów. na granicy Brazylii z Kolumbią, największym producentem kokainy na świecie. W Europie, gdzie konsumpcja gwałtownie rośnie, tę samą ilość można sprzedać za około 60 tys. dolarów. Łódź podwodna, która z powodzeniem przemyciła 5–6 ton narkotyku do Europy, mogłaby przynieść właścicielom 200–250 mln dolarów zysku, jak policzył „Guardian”.