„To był błąd człowieka”. Kilka tygodni temu samiec małpy saki o imieniu Lorenzo z poznańskiego zoo doznał poważnego uszczerbku na zdrowiu. W wyniku ludzkiego błędu zwierzę odmroziło sobie kończyny, co doprowadziło do amputacji. Rany zabliźniły się już i zwierzę czuje się dobrze. Kierownik Nowego Zoo w Poznaniu Remigiusz Koziński potwierdził w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”, że pracownicy ogrodu zoologicznego popełnili błąd, gdyż pozostawili małpce Lorenzo dostęp do zewnętrznego wybiegu podczas silnych mrozów.Małpa odmroziła sobie kończynyJak przekazał Koziński, samiec saki odmroził sobie palce kończyn przednich i tylnych, część z nich zostało amputowanych, co wymagało kilku precyzyjnych zabiegów.Kierownik zoo zaznaczył, że Lorenzo nie ma problemów z poruszaniem się, „na szczęście zwierzę biega już po dużej przestrzeni. Rany się zabliźniły i czuje się dobrze” – mówił na łamach „GW”.Koziński przyznaje, że odpowiedzialny pracownik został ukarany i dodał, że sytuacja była jednostkowym przypadkiem.Czytaj także: Małpa po małym piwie. Naukowcy odkryli zaskakujące fakty o szympansach