Pieczołowicie planowana operacja. Agenci CIA na wczesnym etapie omawiali z sabotażystami plany wysadzenia gazociągu Nord Stream. Amerykanie zaprzeczają doniesieniom – poinformował tygodnik „Der Spiegel”. Do spotkania przedstawicieli amerykańskiej agencji wywiadowczej CIA i ukraińskich sabotażystów miało dojść wiosną 2022 roku w Kijowie, niedługo po rozpoczęciu przez Rosję wojny w Ukrainie – podał „Der Spiegel” i zaznaczył, że obie szpiegowskie strony znały się od lat.Amerykanom plan się nie spodobałZdaniem osób zaznajomionych ze sprawą, do których dotarł niemiecki tygodnik, plan wysadzenia gazociągów Amerykanom „najwyraźniej się spodobał”. Później miały odbyć się kolejne spotkania między agentami CIA i pomysłodawcami ataków. Według informatorów „Spiegla”, „Amerykanie mieli wiedzieć o planach ataku znacznie wcześniej niż dotąd sądzono”.Czytaj także: Trump usłyszał najszybszy termin ataku na Iran. Kilkadziesiąt godzinRzeczniczka prasowa CIA określiła wyniki dziennikarskiego śledztwa jako „całkowicie i absolutnie fałszywe”. Nie podała jednak, o jakie nieprawidłowości chodzi.„Der Spiegel” mimo to zdecydował się na ujawnienie swoich ustaleń, twierdząc, że ukraińskie źródła, które „zna od lat”, są rzetelne i były zaznajomione ze szczegółami sabotażu już na wczesnym etapie, co potwierdzili później niemieccy śledczy.Magazyn przypomina, że według nakazu aresztowania Serhija K., podejrzewanego o dokonanie wraz z innymi osobami sabotażu na Nord Stream, operacja była „wysoce prawdopodobnie” sterowana przez ukraińskie państwo.„Chodzi o Ukrainę – ten sam kraj, który niemiecki rząd wspiera miliardami euro od czasu rosyjskiego ataku” – podkreślono w artykule.Drażliwa kwestiaSprawa jest drażliwa dla niemieckiego rządu, a najnowsze doniesienia skomplikowały ją jeszcze bardziej. „Teraz wyszło na jaw, że przedstawiciele amerykańskiego wywiadu najwyraźniej wiedzieli o planie ataku na wczesnym etapie i początkowo rzekomo nie wyrażali sprzeciwu. Według śledztwa dopiero później zmienili zdanie i ostrzegli Ukraińców przed realizacją planu – ale bezskutecznie” – napisał „Der Spiegel”,Czytaj także: Biały Dom odpowiada Zełenskiemu. „Wojna jest niesprawiedliwa dla podatników”Według tygodnika, przebywający obecnie w areszcie w Hamburgu Serhij K., należy do ścisłego otoczenia Romana Czerwińskiego. Ten zaś pracował w Służbie Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) i miał należeć do elitarnej jednostki, współzałożonej przez CIA po rewolucji na Majdanie w 2014 roku. Kilka lat później Czerwiński przeszedł do ukraińskiego wywiadu wojskowego HUR. Tam miał kontynuować akcje przeciwko Rosji – także z pomocą USA – stwierdził „Spiegel”.Zełenski nie wiedział?Operacja wysadzenia rurociągów miała zostać ostatecznie zaakceptowana przez Wałerija Załużnego, ówczesnego dowódcę armii. „Nie zatwierdził jej jednak prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Tajna jednostka komandosów nie poinformowała administracji prezydenta, twierdzą źródła w Kijowie” – czytamy.W tym czasie, jak twierdzą ukraińskie źródła, planujący sabotaż mieli wielokrotnie spotykać się z Amerykanami i omawiać operację. Według ustaleń „Spiegla”, już na drugim spotkaniu miał pojawić się sygnał poparcia od CIA, a nawet „wrażenie”, że USA mogłyby pomóc sfinansować plan.Czytaj także: Próbował przekazać Rosji poufne dane NATO. Został zatrzymany przez policjęNiemiecki magazyn powołał się na śledztwa dziennikarskie innych mediów, w tym amerykańskiego „The New Yorker”. Według nich osoby odpowiedzialne za sabotaż „przynajmniej poinformowały” USA o zamiarze operacji. Ostatecznie CIA miała odrzucić te plany. Według ustaleń „Spiegla” miało to mieć miejsce wczesnym latem 2022 roku. Amerykanie mieli poinformować Ukraińców, że nie mogą wesprzeć operacji. „W szczególności nie mogą zapewnić żadnego finansowania. Nie podano jednak bezpośredniego uzasadnienia tej decyzji” – czytamy.Prywatny sponsorJak ocenił „Der Spiegel”, możliwe jest, że agenci CIA chcieli jedynie w rozmowie z sabotażystami zebrać jak najwięcej informacji, dlatego powstało wrażenie, że wspierają operację. Magazyn przypomina też, że w czerwcu 2022 roku holenderski wywiad wojskowy dowiedział się o planach zamachu na Nord Stream i ostrzegł CIA, a także niemiecką służbę wywiadowczą BND. Niemcy mieli być jednak sceptyczni w tej sprawie.Czytaj także: Konflikt na ukraińskich szczytach władzy. Były dowódca oskarża ZełenskiegoJednocześnie USA aktywnie próbowały zapobiec atakowi i domagać się od Ukrainy odwołania sabotażu. „Ostrzeżenia pozostały jednak bez echa. Zespół sabotażowy kontynuował swoją pracę, nawet bez zgody USA” – stwierdził tygodnik.Operacja znalazła też sponsora – prywatną osobę z Ukrainy – który miał pokryć znaczną część wydatków szacowanych na 300 tys. dolarów. W ten sposób sfinansowano koszty sprzętu, materiałów wybuchowych i wynajmu łodzi. Ostatecznie 26 września 2022 roku trzy z czterech nitek gazociągów Nord Stream zostały zniszczone w wyniku eksplozji.