Zagrożenie dla armii. Informacja o tym, że Sztab Generalny Wojska Polskiego wydał zakaz wjazdu prywatnych aut wyprodukowanych w Chinach na teren jednostek wojskowych, była szeroko komentowana przez większość światowych agencji prasowych. Temat jest jednak bardziej złożony i nie sprowadza się jedynie do kilku chińskich marek motoryzacyjnych. Sensacja została wywołana kilka tygodni wcześniej, kiedy to okazało się, że przy okazji oficjalnego spotkania wojsko zakazało wjazdu na teren jednostki kilku prywatnym samochodom chińskiej produkcji.Chińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych oświadczyło wówczas, że „przyjęło do wiadomości” tę kwestię i zaznaczyło, że „należy położyć kres nadużywaniu koncepcji bezpieczeństwa narodowego”. Jak dotąd Pekin nie odpowiedział oficjalnie na nowe, bardziej restrykcyjne działania Sztabu Generalnego WP.Urządzenia mogą tworzyć trójwymiarowe mapy bazO wydaniu zakazu poinformował we wtorek (17 lutego) rzecznik Sztabu Generalnego płk Marek Pietrzak.„W wyniku przeprowadzonej analizy ryzyka związanego z rosnącą integracją systemów cyfrowych w pojazdach oraz potencjalnej możliwości niekontrolowanego pozyskiwania i wykorzystania przez te systemy danych, szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego podjął decyzję o wprowadzeniu zakazu wjazdu pojazdów mechanicznych wyprodukowanych w Chińskiej Republice Ludowej na tereny chronionych obiektów wojskowych” – napisano w komunikacie rzecznika.Zobacz także: Definitywny zakaz wjazdu. Sztab Generalny nie chce chińskich autDecyzja wynika z analiz służb, które ostrzegają, że pokładowe kamery, czujniki i LiDAR-y mogą tworzyć trójwymiarowe mapy baz, śledzić ruchy jednostek, a nawet umożliwiać zdalne przejęcie kontroli nad pojazdami. Problem polega jednak na tym, że takie narzędzia są nie tylko w produkowanych w ChRL pojadach, ale też w wielu innych urządzeniach, które można wykorzytystywać do szpigowania.LiDAR – zagrożenie jest np. w smartfoniePrzykładem mogą być choćby czujniki LiDAR (Light Detection and Ranging) opierające się na wykrywaniu światła i określaniu odległości. Są to elementy montowane m.in. w smartfonach. LiDAR w telefonie mierzy czas, jaki upływa, zanim wiązka lasera dotrze do obiektu i wróci. Dzięki tej technologii możliwe jest tworzenie precyzyjnych modeli 3D fotografowanych obiektów. Takich potencjalnie „szpiegowskich” drobiazgów wykorzystywanych w urządzeniach codziennego użytku (nie tylko chińskich samochodach) jest mnóstwo.Analitycy z Wojska Polskiego zdają sobie z tego sprawę. Dlatego decyzja Sztabu Generalnego obejmuje także szereg innych działań mających na celu ochronę obiektów strategicznych przed oczami wścibskich agentów. Zobacz także: Spór o chińskie elektryki w polskiej armii. Pekin niezadowolonyOgraniczeniom mają podlegać także inne pojazdy wyposażone w integralne lub dodatkowe urządzenia umożliwiające rejestrację położenia, obrazu lub dźwięku. Będą one mogły wjechać na teren jednostek wojskowych tylko pod warunkiem wyłączenia określonych funkcji oraz przy zastosowaniu odpowiednich środków prewencyjnych wynikających z zasad ochrony obiektu.Armia oczekuje od państwa „systemowych” rozwiązańWojsko oczekuje także od państwa „systemowych” rozwiązań w tej kwestii, dlatego szef Sztabu Generalnego gen. Wiesław Kukuła zwrócił się do MON z wnioskiem o podjęcie działań, których celem będzie wypracowanie rozwiązań prawno-technicznych, zmuszających producentów „zaawansowanych technologicznie” aut do posiadania homologacji w zakresie bezpieczeństwa informacyjnego ich produktów.„Celem tego działania jest wprowadzenie przejrzystych i niedyskryminacyjnych mechanizmów weryfikacji bezpieczeństwa pojazdów oferowanych na rynku polskim, z uwzględnieniem wymogów ochrony infrastruktury wrażliwej” – wskazano w komuniukacie SGWP.Ograniczenia wprowadzane przez dowództwo WP nie dotyczy powszechnie dostępnych obiektów wojskowych – np. szpitali oraz pojazdów podczas prowadzenia akcji ratowniczych na terenie jednostki.Zobacz także: „Rażąca zdrada”. Szpiegował dla Chin z okrętu US NavyWedług danych Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR zainteresowanie chińskimi samochodami w Polsce stale rośnie. Marki z Państwa Środka stanowiły w grudniu 14,5 proc. wszystkich nowo rejestrowanych aut osobowych w Polsce, a w całym 2025 roku kupiono u nas 49 tys. 161 chińskich pojazdów.