„Nie ma tu miejsca na politykę”. Premier Donald Tusk zaapelował do wszystkich, którzy „w Polsce mają coś do powiedzenia i do zdecydowania, aby nie marnować ani chwili i jak najszybciej wykorzystać potencjał finansowy, gospodarczy, naukowy i militarny” dla wzmocnienia bezpieczeństwa kraju. Szef rządu wraz z wicepremierem i ministrem obrony narodowej Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem odwiedził Wojskowy Instytut Techniczny Uzbrojenia, gdzie zorganizowano otwarte testy różnych typów wojskowych bezzałogowców.– Te przygotowania to nie pokaz ani abstrakcja. To jest przygotowanie do sytuacji, w której być może nasz kraj będzie musiał wykorzystać te możliwości – powiedział premier.Podczas wizyty na poligonie testowym Tusk zwrócił się z apelem „do wszystkich w Polsce, którzy mają cokolwiek do powiedzenia i do zdecydowania”, aby „nie marnować ani godziny, ani dnia, bo potrzeba jest tu i teraz, natychmiast”, i by wielki potencjał zbudowany wspólnie – finansowy, gospodarczy, naukowy i militarny – wykorzystać w pełni.Jak podkreślił, kluczowe dla bezpieczeństwa Polski jest „połączenie gigantycznych możliwości finansowych – oczywiście jeżeli wszystko do samego końca pójdzie dobrze” z programu SAFE, polskich możliwości technicznych i naukowych, zdolności polskiej gospodarki oraz Wojska Polskiego do szybkiego wdrażania nowych sprzętów.Synergia tych elementów – dodał premier – jest konieczna w obecnej, niepewnej sytuacji geopolitycznej, zarówno w regionie, jak i na świecie.„Nie ma tu miejsca na politykę”Tusk zwrócił uwagę, że nazwa programu SAFE w języku angielskim oznacza „bezpieczny”. – To nie jest tylko gra słów – ocenił. – Nasz gorący apel: niech nikomu w Polsce nie przyjdzie do głowy blokowanie programu SAFE, bo oznaczałoby to uderzenie w samo serce systemu polskiego bezpieczeństwa – oświadczył.Zapewnił, że jego apel płynie z „takiej głębokiej potrzeby”. Stwierdził też, że w kwestiach dotyczących programu SAFE nie ma miejsca na politykę czy konflikty.– Tu chodzi o polskie bezpieczeństwo, o wielkie przyspieszenie produkcji zbrojeniowej i rozwoju polskiej myśli technicznej, a w konsekwencji o bezpieczne terytorium, bezpieczne granice i bezpiecznych obywateli – powiedział premier.– Ten apel niech dotrze do wszystkich, którzy mają w tej sprawie coś do zrobienia i do powiedzenia – dodał szef rządu.„Turbodoładowanie” zdolności polskiej armiiWicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz zwrócił uwagę, że czwartkowy pokaz prezentuje jedynie część możliwości polskiego przemysłu obronnego. – Zdolności polskiego przemysłu zbrojeniowego rosną. Rośnie zatrudnienie, rosną inwestycje, a program SAFE zwielokrotni możliwości polskich firm. W bardzo krótkim czasie będziemy w stanie realizować coraz bardziej zaawansowane przedsięwzięcia – powiedział.Minister ocenił, że program SAFE to najlepsze narzędzie do „turbodoładowania” zdolności polskiej armii. – Dzięki programowi SAFE uwalniamy środki w budżecie również po to, aby szybciej reagować na rozwój techniki wojskowej – podkreślił Kosiniak-Kamysz.Czytaj też: Polska łączy siły z potęgami NATO. Chodzi o ważny projekt zbrojeniowy