Wojna wisi na włosku. Najwyżsi rangą urzędnicy ds. bezpieczeństwa narodowego poinformowali prezydenta Donalda Trumpa, że wojsko jest gotowe na potencjalne ataki na Iran już w sobotę, 21 lutego. Harmonogram działań najprawdopodobniej przedłuży się jednak poza ten weekend – podaje po uzyskaniu informacji od osób zaangażowanych w proces stacja CBS News. Jak twierdzą urzędnicy, którzy chcieli zachować anonimowość ze względu na wrażliwe kwestie bezpieczeństwa narodowego, Trump nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji o ewentualnym ataku na Iran.Rozmowy dotyczące planowania inwazji opisali jako dynamiczne, bo Biały Dom wciąż rozważa ryzyko eskalacji oraz polityczne i militarne konsekwencje swojej decyzji.Według rozmówców CBS News, w ciągu najbliższych trzech dni Pentagon przeniesie tymczasowo część personelu z regionu Bliskiego Wschodu – głównie do Europy lub z powrotem do Stanów Zjednoczonych – w oczekiwaniu na potencjalne działania lub kontrataki ze strony Iranu. Jedno ze źródeł przekazało redakcji, że standardową praktyką Pentagonu jest przesuwanie zasobów i personelu przed potencjalną interwencją militarną USA. Nie oznacza to jednak, że atak na Iran jest nieuchronny.Atak na Iran. Pentagon nie potwierdza, nie zaprzecza Rzecznik Pentagonu, z którym skontaktowało się CBS News, powiedział krótko, że nie ma na temat inwazji żadnych informacji do przekazania. Jednak jedno ze źródeł podało, że sekretarz stanu Marco Rubio planuje za dwa tygodnie odwiedzić premiera Izraela Benjamina Netanjahu, by omówić kwestię ataku na Iran.Z kolei rzeczniczka prasowa Białego Domu Karoline Leavitt powiedziała podczas środowego briefingu, że „istnieje wiele argumentów i przesłanek przemawiających za atakiem na Iran”, ale „prezydent zawsze wybiera dyplomację jako pierwszą opcję”. Pytana, czy potencjalny atak będzie koordynowany z Izraelem, odmówiła komentarza.Czytaj także: „Zbrodnie przeciwko ludzkości”. Bezprecedensowe stanowisko PE wobec Iranu„Iran postąpiłby bardzo mądrze, gdyby zawarł porozumienie z prezydentem Trumpem i jego administracją” – powiedziała. Ajatollah Ali Chamenei odpowiada zdjęciem wygenerowanym przez AIW środę w Białym Domu dyskutowano o Iranie, poinformował CBS News przedstawiciel władz USA i wysoki rangą wojskowy. I jeszcze, że oczekuje się, iż wszystkie siły zbrojne rozmieszczone w regionie będą gotowe do działania do połowy marca.Grupa lotniskowców USS Abraham Lincoln i jej flotylla okrętów wojennych już znajduje się w tym regionie, a druga grupa lotniskowców, USS Gerald Ford, zmierza na Bliski Wschód. Według danych śledzenia statków morskich, w środę Ford znajdował się u wybrzeży Afryki Zachodniej.We wtorek najwyższy Przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei opublikował wygenerowane przez sztuczną inteligencję zdjęcie Forda na dnie oceanu.„Prezydent USA ciągle powtarza, że USA wysłały okręt wojenny w kierunku Iranu. Oczywiście okręt wojenny to niebezpieczny element uzbrojenia” – można przeczytać we wpisie Chameneiego na X. „Jednak bardziej niebezpieczna od okrętu wojennego jest broń, która może go zatopić na dnie morza”.Negocjacje w Genewie. USA i Iran zbyt wiele różniIrańscy i amerykańscy negocjatorzy przeprowadzili we wtorek rozmowy mediacyjne na temat irańskiego programu nuklearnego. Rozmowy w Genewie w Szwajcarii trwały kilka godzin. Administracja Trumpa stwierdziła, że poczyniono pewne postępy, ale w środę Leavitt stwierdziła: „W niektórych kwestiach nadal bardzo się różnimy”.„Myślę, że Irańczycy powrócą do nas z bardziej szczegółowymi informacjami w ciągu najbliższych kilku tygodni, a prezydent będzie nadal obserwował rozwój sytuacji” – powiedziała.Czytaj także: Tajemnicze zastrzyki. Irański reżim pokątnie zabija demonstrantówNie wyznaczono jeszcze daty dalszych konsultacji. Wystarczająco dużo Uranu, ale nadal bez broni jądrowejJak podają dwa źródła, podczas spotkania w Mar-a-Lago w grudniu, Trump powiedział Netanjahu, że prezydent poprze izraelskie ataki na irański program rakiet balistycznych, jeśli nie uda się osiągnąć porozumienia między Waszyngtonem a Teheranem.Iran ostrzegł pilotów w środę, aby w czwartek unikali lotów w południowym regionie Iranu ze względu na spodziewane wystrzelenia rakiet. W czerwcu ubiegłego roku Stany Zjednoczone wspólnie z Izraelem przeprowadziły ataki na irańskie obiekty nuklearne podczas 12-dniowej wojny z Iranem, powodując – jak sugerują dane wywiadowcze – poważne szkody w programie nuklearnym tego reżimu. Przed wojną Iran zintensyfikował swój program wzbogacania uranu w następstwie wycofania się Stanów Zjednoczonych z porozumienia nuklearnego z 2014 roku. Rozpoczął wzbogacanie uranu do 60 proc. czystości, co stanowiło zaledwie krok od osiągnięcia poziomu pozwalającego na produkcję broni, zgodnie z danymi Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej.Agencja stwierdziła, że Iran jest jedynym krajem na świecie, który wzbogacił uran do takiego poziomu, a jednocześnie nie posiadał bomby atomowej.Czytaj także: Cień bomby nad Bliskim Wschodem. Iran coraz bliżej progu nuklearnego