Ruchy wojskowe USA. Pentagon przenosi tymczasowo do Europy i USA część personelu z Bliskiego Wschodu w związku z możliwym amerykańskim atakiem na Iran i potencjalnym odwetem ze strony Teheranu – podała w środę stacja CBS News, powołując się na źródła. Jak zaznaczono, nie oznacza to, że amerykański atak na Iran jest nieuchronny. Czołowi doradcy ds. bezpieczeństwa prezydenta Donalda Trumpa powiedzieli mu, że wojsko będzie gotowe do potencjalnych uderzeń na Iran już w sobotę, jednak – według źródeł zaznajomionych z rozmowami – ewentualne ataki zapewne nie zostaną przeprowadzone w ten weekend. Trump nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie ewentualnego uderzenia – przekazali rozmówcy stacji, prosząc o zachowanie anonimowości.Analiza ryzyka i możliwe scenariuszeRozmowy na temat potencjalnego ataku na Iran trwają. Biały Dom analizuje ryzyko związane z eskalacją oraz polityczne i militarne skutki zarówno ewentualnego uderzenia, jak i powstrzymania się od niego. W ciągu najbliższych trzech dni Pentagon ma tymczasowo przemieścić część personelu z Bliskiego Wschodu, głównie do Europy i USA. Działania te mają związek z możliwą amerykańską operacją wojskową albo kontratakami irańskimi, jeśli USA zdecydują się na uderzenie – podało wiele źródeł.Standardowa procedura PentagonuJak zauważyła CBS News, przemieszczanie zasobów i personelu przed potencjalną amerykańską aktywnością militarną jest standardową praktyką Pentagonu i nie musi oznaczać, że do ataku na Iran na pewno dojdzie. Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt powiedziała w środę, że mimo pewnego postępu stanowiska USA i Iranu pozostają bardzo rozbieżne. Zaznaczyła, że prezydent ma jeszcze do podjęcia decyzję w sprawie ewentualnego uderzenia na Iran. Tego samego dnia portal Axios napisał, że Trump coraz bardziej skłania się ku atakowi na dużą skalę przeciwko Iranowi, a opowiadający się za tą opcją Izrael przygotowuje się na wybuch wojny w ciągu kilku dni. W kolejnej publikacji portal ocenił, że USA i Iran stoją na krawędzi wojny.Czytaj również: Generał o SAFE: Przecież opozycja była „murem za polskim mundurem”