„Mam w Sejmie przeciwników”. Dekompozycja Polski 2050 staje się faktem, a byli politycy ugrupowania zdradzają coraz więcej szczegółów, związanych z rozpadem partii. – Nie zgadzam się na typ przywództwa Pełczyńskiej-Nałęcz, nie może to być monowładza – powiedział w programie „Kontrapunkt” na antenie TVP Info poseł Sławomir Ćwik. Polityk odniósł się do wypowiedzi Szymona Hołowni, który ocenił, że politycy, którzy opuścili Polskę 2050, uczynili to z nienawiści do Pełczyńskiej-Nałęcz. – Nie rozumiem, jak marszałek Hołownia może nam zarzucać nienawiść wobec ludzi, z którymi tworzyliśmy partię. Bardzo mocne słowo – stwierdził. CZYTAJ TAKŻE: Hołownia: Czuję się oszukany przez Hennig-Kloskę– Na pewno nie mam takiego uczucia do Pełczyńskiej-Nałęcz. Mam w Sejmie przeciwników politycznych, to też nie jest Pełczyńska-Nałęcz i Polska 2050. To Konfederacja Brauna z moskiewską agendą, Konfederacja i PiS – podkreślił. Polityk zapewnił, że rządząca koalicja jest stabilna, a w sprawie stanowisk w rządzie decydował będzie premier Donald Tusk. – Czas pokaże, na jakie zaufanie wyborców możemy liczyć, czy będzie trzeba prosić o wsparcie na listach wyborczych – powiedział Ćwik. Jak zaznaczył, „główny cel to niedopuszczenie do wyborów Brauna, ludzi skazanych za morderstwa w RPA (...)”, gdyż „reprezentują agendę Kremla i Putina w Polsce, tym osłabiają Polskę”.