Gorzkie słowa Wałerija Załużnego. Polityczny nalot na biuro i fiasko ukraińskiej ofensywy w 2023 roku – to tylko część zarzutów stawianych prezydentowi Wołodmyrowi Zełenskiemu przez Wałerija Załużnego, ambasadora Ukrainy w Wielkiej Brytanii i byłego Naczelnego Dowódcę Sił Zbrojnych Ukrainy, w rozmowie z agencją Associated Press. Wałerji Załużny stawiany jest jako główny rywal polityczny prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który sprawuje władzę w kraju od 2019 roku. Obecnie wybory w Ukrainie są niemożliwe do przeprowadzenia ze względu na stan wojenny, jednak w badaniach opinii publicznej to właśnie Załużny nieznacznie prowadzi nad obecnym prezydentem Ukrainy.Były dowódca sił zbrojnych w rozmowie z Associated Press wrócił do spraw z przeszłości i do powodów, dla których – według niego – został odwołany ze stanowiska w 2024 roku, a następnie skierowany na placówkę dyplomatyczną w Londynie.Zobacz także: Rywal Zełenskiego liderem sondażu zaufania. Kto wygrałby wybory w Ukrainie?Różnice od początku wojnyJak przekonuje Załużny, napięcia pomiędzy nim a Zełenskim zaczęły się w pierwszych dniach rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Rozbieżności pojawiły się w kwestii adekwatnych środków i strategii obrony przez obcą agresją. Według polityka, kulminacją tych nieporozumień było przeszukanie jego biura przez funkcjonariuszy agencji wywiadowczych pod koniec 2022 roku, co miało posłużyć jako straszak. Były dowódca ujawnił, że w reakcji na ten nalot zadzwonił do szefa Kancelarii Prezydenta Andrija Jermka, ostrzegając go, że jest gotów wezwać wojsko, aby powstrzymać działania służb i chronić centrum dowodzenia.– Będę z tobą walczył i już wezwałem posiłki do centrum Kijowa w celu uzyskania wsparcia – miał wówczas zagrozić Załużny.Zobacz również: „Obawiam się, jak na zwolnienie Załużnego zareaguje armia”Fiasko ofensywy w 2023 roku. Kto jest winny?Innym z tematów, który Załużny poruszył, było przeznaczenie przez Zełeńskiego zbyt małych środków na ofensywę. Według byłego wojskowego, uniemożliwiło to dużą koncentrację wojsk i szybkie uderzenie w rosyjskie siły na Zaporożu.Niedługo później – w lutym 2024 roku – Załużny został odwołany ze stanowiska naczelnego dowódcy i wysłany na placówkę do Londynu. Jak podano w ówczesnym raporcie Ośrodka Studiów Wschodnich, prezydent „Zełenski nie wytłumaczył tej decyzji”.„Decyzja Zełenskiego spotkała się z niezrozumieniem, czy nawet krytyką, ze strony znacznej części żołnierzy, wolontariuszy współpracujących z armią i opinii publicznej” – czytamy w raporcie.Z kolei Aassociated Press przypomniała, że analitycy polityczni powszechnie uznali to posunięcie za „próbę ograniczenia potencjału Załużnego jako rywala politycznego poprzez odsunięcie go od bieżących spraw Ukrainy”.Zobacz też: Zmiana na szczycie ukraińskiej armii. Załużny komentuje decyzję Zełenskiego