Hitlerowska obsesja na punkcie czystości rasowej. Hitlerowcy w czasie II wojny światowej rekrutowali introligatorów, którzy bezpośrednio przyczynili się do ludobójstwa – donosi „The Guardian”, powołując się na badania brytyjskich historyków. Hitlerowcy rekrutowali introligatorów oraz konserwatorów papieru w całej Europie. Ich zadaniem było czyszczenie i naprawianie ksiąg cywilnych i kościelnych tak, by były czytelne i umożliwiały odnajdywanie osób o żydowskim pochodzeniu. Dr Morwenna Blewett, badaczka historii konserwacji zabytków i członkini stowarzyszona Worcester College na Uniwersytecie Oksfordzkim, odkryła listy nazistowskie i inne materiały pokazujące rolę, jaką odgrywali rzemieślnicy w odtwarzaniu rejestrów urodzeń, konwersji, chrztów i małżeństw w celu ustalenia odziedziczonego statusu „rasowego”.CZYTAJ TAKŻE: „Auschwitz nie spadło z nieba”. Opowieść o nieludzkim świecie„Tworzyli skumulowany rejestr osób”W różnych instytucjach publicznych, m.in. w niemieckim archiwum federalnym w Berlinie, Blewett znalazła dokumenty świadczące o współudziale konserwatorów, restauratorów i papierników, którzy wykorzystywali swoje umiejętności w Niemczech i krajach okupowanych.– Tworzyli skumulowany rejestr osób, które potencjalnie mogły zostać zabite – coś w rodzaju listy gończej – powiedziała naukowczyn w rozmowie z „Guardianem”. – Zrobili wszystko, co w ich mocy, aby egzekwować rejestrację ludności pod względem rasowym – ujawniła.Eksperci zwrócili uwagę na to, że konserwatorzy oraz introligatorzy nie zważali na wartość zabytkowych ksiąg, czyszcząc je np. gliceryną. Chodziło im przede wszystkim o uczynienie zapisów czytelnymi. Wartość historyczna ksiąg nie miała żadnego znaczenia – ważniejsza była obsesja hitlerowców na punkcie czystości rasowej.