Znakomite szóste miejsce. Francuzki zostały złotymi medalistkami w biathlonowym biegu sztafetowym. Podium uzupełniły Szwedki przed Norweżkami. Polki spisały się bardzo dobrze, zajmując szóste miejsce. To najlepszy wynik polskiej sztafety w historii startów na igrzyskach. Na pierwszej zmianie startowała Anna Mąka. Nasza zawodniczka zaliczyła po jedno pudło na pierwszym i aż trzy na drugim strzelaniu. W efekcie do strefy zmian dobiegła jako 15. z czasem 55,5 s gorszym od Szwedek.– Bardzo się stresowałam, wiem, że nie było idealnie, ale nie spisałam się źle – powiedziała Mąka w TVP Sport.Sztafeta kobiet w biathlonieMożna było oczekiwać, że naszą sztafetę w góre przesunie Kamila Żuk. Tak też się stało. Pierwsze strzelanie Żuk było bezbłędne, Polska awansowała o trzy pozycje. Sensacyjnie pudłowały faworytki – Franuzki i Szwedki, które musiały biegać karne rundy. Potem na strzelnicy myliła się wyraźnie prowadząca Niemka Franziska Preuss.W efekcie na prowadzenie sensacyjnie wyszły Łotyszki przed Bułgarkami i Francuzkami, gdzie świetnie spisała się Lou Jeanmonnot. Żuk przekazała zmianę na 9. miejscu. – Nie czułam się najlepiej. Dałam z siebie wszystko. Stać nas na to, żeby strzelać bezbłędnie, ale igrzyska to ogromny stres. Podczas pierwszej wizyty na strzelnicy cały czas trzęsły mi się nogi – relacjonowała Żuk.Joanna Jakieła rozpoczęła od bezbłędnego strzelania, przesuwając Polskę w górę o kolejne dwie pozycje. Niestety, druga wizyta na strzelnicy to aż trzy doładowania i spadek na 9. miejsce. Jakieła jednak biegła znakomicie, dojeżdżając do mety na 7. miejscu.Polską sztafetę kończyła Natalia Sidorowicz. Pierwsze strzelanie zakończyła bez pudła. Dało to nam awans na 6. miejsce. Gorzej było podczas strzelania w pozycji stojącej, Sidorowicz potrzebowała trzech doładowań, ale utrzymała bardzo dobrą szóstą lokatę.Przed biathlonistkami jeszcze jedna medalowa szansa.