Ukraińscy sportowcy atakowani przez Kreml. Zimowe igrzyska 2026 zostały wykorzystane w rosyjskiej kampanii dezinformacyjnej, wymierzonej w ukraińskich sportowców. Publikowane w sieci zmanipulowane nagrania, sugerują rzekome przywileje, czy izolację od innych olimpijczyków. Zimowe igrzyska olimpijskie w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo stały się nie tylko areną sportowej rywalizacji, lecz także polem intensywnych działań rosyjskiej dezinformacji.Niewszystkie materiały publikowane w mediach społecznościowych z wioski olimpijskiej są wiarygodne, a w centrum fałszywych przekazów znalazła się reprezentacja Ukrainy. Organizatorzy nie chcieli popełnić błędów z Paryża? Na portalach społecznościowych rozpowszechniono film, który był opatrzony logo kanadyjskiej stacji telewizyjnej CBC. Materiał sugerował, że ukraińska reprezentacja została zakwaterowana „jak najdalej” od innych drużyn, rzekomo z powodu „toksycznego zachowania” podczas Letnich Igrzysk Olimpijskich w Paryżu. Jednakże kanadyjski nadawca zdementował te informacje. Jak wyjaśnił, jedynie pierwsze sekundy nagrania pochodziły z autentycznego reportażu z wioski olimpijskiej w Mediolanie. Z kolei jego dalsza część została wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.W oryginalnym materialne nie pojawiły się żadne odniesienia do Ukrainy ani informacje o rzekomej izolacji sportowców. Nie przedstawiono również dowodów na to, by ukraińscy sportowcy byli zakwaterowani z dala od pozostałych.CZYTAJ TEŻ: Zimowe igrzyska olimpijskie 2026. Szczegółowy terminarz na wszystkie dniUciekinier z włoskiej delegacjiKolejne rozpowszechniane w sieci nagranie wykorzystało logo europejskiego kanału informacyjnego EuroNews. Twierdzono w nim, że tłumacz ukraińskiej reprezentacji uciekł z delegacji we Włoszech. Autor udostępnionego nagrania podkreślił, że był to rzekomo „52. przypadek dezercji” w ciągu ostatnich miesięcy.Do filmu odniosło się Ukraińskie Centrum Zwalczania Dezinformacji, które stanowczo zaprzeczyło tym doniesieniom. „Te podróbki zostały wprowadzone do przestrzeni informacyjnej za pośrednictwem rosyjskich kanałów Telegram, a następnie wzmocnione przez sieć kont propagandowych. Charakterystyczną cechą kampanii jest imitacja fragmentów telewizyjnych z mediów zachodnich, mających na celu stworzenie iluzji autentyczności sfabrykowanych historii” – czytamy w oświadczeniu.Mediolańskie demonstracje Na Telegramie udostępniono także nagranie z logo niemieckiej stacji Deutsche Welle, które przedstawia protesty w Mediolanie. W zmanipulowanej wersji filmu sugerowano, że demonstracje były wymierzone w udział Ukrainy na zimowych igrzyskach.Autentyczny materiał przedstawiał protesty na ulicach Mediolanu, jednakże były one spowodowane wysokim kosztom organizacji imprezy sportowej, a nie obecnością ukraińskiej reprezentacji. „Stres psychiczny wywołany wojną”Media społecznościowe obiegły również zmanipulowane materiały, stylizowane na fragmenty serwisów informacyjnych zagranicznych redakcji.W rozpowszechnianych grafikach oraz nagraniach sugerowano, że Światowa Agencja Antydopingowa (WADA) miała rzekomo „złagodzić kontrole antydopingowe wobec reprezentacji Ukrainy”. Jako uzasadnienie podaje się „stres psychiczny wywołany wojną” oraz możliwość stosowania leków uspokajających przez sportowców.Publikowane informacje są przedstawiane jako oficjalne stanowisko międzynarodowych władz zajmujących się dopingiem w sporcie, jednak nie istnieją oficjalne komunikaty potwierdzające takie decyzje.Nowe przypadki, stare zjawisko Dezinformujące treści w kontekście wydarzeń sportowych wymierzone w Ukrainę nie są nowym zjawiskiem. Już w 2022 roku rozpowszechniano fałszywe materiały z logo Al-Dżaziry, sugerujące zatrzymanie ukraińskich kibiców za eksponowanie nazistowskich symboli podczas mundialu w Katarze. Informacje te zdementował francuski kanał France24. Z kolei podczas letnich igrzysk olimpijskich w Paryżu prorosyjskie źródła rozpowszechniały fałszywe twierdzenia, jakoby ukraińscy sportowcy mieli nosić monitory GPS w celu zapobiegania dezercji – informacje zostały zdementowane przez firmę analityczną NewsGuard. CZYTAJ TAKŻE: Dziewięć złotych medali. Norweg przeszedł do historii igrzysk