Mocne słowa założyciela Polski 2050. Powód odejścia posłów jest jeden: nienawiść do Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz; żeby państwo nie byli manipulowani, że wartości, statuty. Jakoś nigdy do tej pory takie rzeczy nie były podnoszone. A na nienawiści jeszcze niczego nie zbudowano – grzmiał podczas konferencji prasowej były lider Polski 2050 Szymon Hołownia, komentując rozłam w partii. – Stała się dzisiaj rzecz bardzo smutna i zła – zaczął Szymon Hołownia. – Mówię to jako założyciel tego ruchu. Szliśmy w Polsce 2050 razem przez sześć lat, to ja byłem tą osobą, która zapraszała do współpracy poszczególnych ludzi, to ja byłem tym, który akceptował każdego i każdą, którzy dzisiaj z klubu i z partii odchodzą – mówił.Hołownia: Walczyłem o nich, a dziś mówią „odchodzimy”– Pamiętam, jakie walki toczyłem również z Kolacją Obywatelską, o miejsce dla tych, którzy mówią dziś „dziękujemy, odchodzimy”, choć nikt nie ze mną na ten temat nie rozmawiał – zaznaczył.Czytaj więcej: Była ministra odchodzi z Polski 2050. „Bardzo żałuję”– To, co dzisiaj się wydarzyło, boli mnie, rozdziera mi serce, bo zawsze byłem patriotą – ciągnął były lider Polski 2050. – Głosowałem w pierwszej turze na Paulinę Hennig Kloskę, w drugiej na Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz, bo wierzyłem ich słowom, że czas by demokracja przemówiła.Jak podkreślił Hołownia: – To, co się dzisiaj stało, ta grupa rozłamowców nie odchodzi z tego powodu, że ma inne pomysły na politykę, że ma inny program, inną wizję. Powód odejścia jest jeden: nienawiść do Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. Żeby państwo nie byli manipulowani, że wartości, statuty. Jakoś nigdy do tej pory takie rzeczy nie były podnoszone. Tylko nienawiść, u niektórych cechy głębokiej niechęci, doprowadziły do tego głębokiego podziału. A na nienawiści nikt jeszcze niczego nie zbudowano.Czytaj także: Ryszard Petru odchodzi z Polski 2050? „Czas na zmiany”„Wypełniacz list Koalicji Obywatelskiej”Polityk potwierdził, że posłowie, którzy odeszli, z automatu tracą miejsca w Polsce 2050. – Przestają być członkami partii, idą w przestrzeń, w której będą klubem parlamentarnym. To im wystarczy do tego, żeby negocjować z premierem, ale nie wystarczy, żeby w wyborach być czymś więcej niż wypełniaczem listy Koalicji Obywatelskiej – ironizował.Hołownia zapewnił, że zachowuje najlepsze wspomnienia o współpracy z tymi, którzy odeszli, jednak wprost przekazał zebranym dziennikarzom: – Paulina Hennig-Kloska to dla mnie największe rozczarowanie. Czuję się przez nią oszukany, a na zdradach nie buduje się wiarygodności politycznej.Czytaj także: Była posłanka Polski 2050 krytykuje partię. „Dostaliśmy w twarz”– Biję się w pierś – dodał – że niestety popełniłem błąd, oddając za szybko przywództwo nad tym jeszcze niedojrzałym ruchem.